Policja wciąż szuka zabójcy czterech policjantów z Parkland

jagor, AP
30.11.2009 , aktualizacja: 30.11.2009 19:21
A A A Drukuj
Policyjna blokada w okolicach domu Clemmons'a   Fot. Elaine Thompson AP Policyjna blokada w okolicach domu Clemmons'a
Maurice Clemmons sprawca krwawej masakry wciąż na wolności. Wczoraj w kawiarni w Parkland w stanie Waszyngton Clemmons, na którym ciąży łączny wyrok ponad 100 lat więzienia, z zimną krwią zabił czterech policjantów. Trwa obława.
Policyjna blokada w okolicach domu Clemmons'a
Fot. Elaine Thompson AP
Policyjna blokada w okolicach domu Clemmons'a
Maurice Clemmons
Fot. AP/Pierce County Sheriff's Department
Maurice Clemmons
Policyjne reflektory skierowane na domniemaną kryjówkę Clemmons'a
Fot. Elaine Thompson AP
Policyjne reflektory skierowane na domniemaną kryjówkę Clemmons'a
Oddział SWAT i policyjni negocjatorzy, którzy otoczyli dom 37-letniego Clemmons'a w Seattle, użyli ładunków hukowych, a nawet robota, by wypłoszyć go z domu. W pewnym momencie padły strzały. Jak się później okazało niepotrzebnie. W domu nie było nikogo.

- Z naszych ustaleń wynika, że Clemmons został postrzelony kilkanaście godzin wcześniej w kawiarni, gdzie zabił czterech funkcjonariuszy. Jeden z policjantów zdołał oddać strzał - powiedział Ed Troyer, rzecznik szeryfa w hrabstwie Pierce.

Według rzecznika trudno powiedzieć, czy Clemmons miał jakiś konkretny powód, dla którego strzelał do policjantów. - Najprawdopodobniej zabił ich tylko dlatego, że byli policjantami - powiedział Troyer.

Do zasadzki na czwórkę funkcjonariuszy doszło wczoraj w Parkland w stanie Waszyngton. Mężczyzna zaatakował w momencie, kiedy policjanci - z laptopami i papierami na stolikach - szykowali się do objęcia swojego dyżuru na komendzie.

Z ustaleń śledczych wynika, że rannemu Clemmons'owi w ucieczce z miejsca zbrodni mogli pomóc " różni ludzie". To oni i ślady krwi doprowadziły śledczych do miejsca, w którym miał się on rzekomo ukrywać, tj. około 35 mil na południe od Seattle. Trwa przeszukiwanie okolicy, ale jak na razie - bez rezultatów.

Clemmons ma bogatą przeszłość kryminalną: pięć wyroków w Arkansas i kilka poważnych przestępstw w stanie Waszyngton. W sumie do odsiadki ma ponad 100 lat więzienia. Od kilku miesięcy przebywał w więzieniu w hrabstwie Pierce skazany za m.in. gwałt na dziecku.

Media amerykańskie zastanawiają się jak mogło dojść do zwolnienia kryminalisty i kto wyłożył 150 tysięcy dolarów kaucji. Z informacji do jakich dotarli dziennikarze wynika, że zwolniony w zeszłym tygodniu Clemmons z własnej kieszenie dołożył tylko 15 tysięcy.





Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów