Szef resortu odwiedzał wczoraj ośrodek treningowy OMONu, gdzie chłopczyk uczący się tam sztuki samoobrony zapytał go, co robić, jeśli milicjant napada na obywatela?
- Pytasz, czy obywatel może oddać? Jeśli obywatel nie jest przestępcą, idzie sobie spokojnie i nie łamie żadnych przepisów, to tak. Jeśli to napad, to powinna też być i samoobrona - udzielił szokującej odpowiedzi minister spraw wewnętrznych i dodał: - Przestępca w mundurze to przestępca podwójny, bo przecież my od niego oczekujemy, że będzie nas bronił, a nie na nas napadał.
Milicjanci - przestępcy Opinię publiczną w Rosji dzień w dzień wstrząsają wiadomości o ciężkich przestępstwach popełnianych przez funkcjonariuszy. W poniedziałek
trzej pijani milicjanci na śmierć zatłukli na ulicy Moskwy 19-letniego chłopca. W środę pijany milicjant zgwałcił emerytkę. W czwartek milicjant w Sankt-Petersburgu kopniakiem w brzuch zabił człowieka, którego próbował zatrzymać.
Znany moskiewski adwokat, Igor Trunow przestrzega jednak Rosjan, by nie próbowali korzystać z rad Nurgalijewa zezwalającego im bić milicjantów. Oddając obywatel, zdaniem prawnika, tylko pogarsza swoje położenie i w rezultacie może się narazić na oskarżenie, o takie przestępstwo, za które będzie skazany na dożywocie.