Co wydarzyło się 32 lata temu w willi Jacka Nicholsona? Wersja 13-letniej dziewczyny | Wersja Polańskiego | Raport
Polański - zgodnie z decyzją sądu - będzie przebywał w swoim domu w Szwajcarii i będzie nadzorowany. Będzie nosił opaskę elektroniczną. Ma też zdeponować dowody tożsamości.
"Nie ma powodu", by odwoływać się od decyzji Federalnego Sądu Karnego - oświadczyła minister sprawiedliwości Szwajcarii Eveline Widmer-Schlumpf. Formalnie ministerstwo ma 10 dni na odwołanie się do Sądu Najwyższego. Jeśli - zgodnie z zapowiedzią - apelacji nie będzie, Polański wkrótce wyjdzie na wolność.
"Odpowiedzialny ojciec" - Sąd orzekł, że kaucja oraz zabezpieczenie dowodu tożsamości i dozór elektroniczny są wystarczające, by zapobiec ryzyku ucieczki - oświadczył Federalny Trybunał Kryminalny w szwajcarskim mieście Bellinzona.
Zabezpieczeniem na poczet kaucji jest jego apartament w Paryżu. - Polański ma 76 lat. Ma żonę i dzieci Można podejrzewać, że odpowiedzialny ojciec w tym wieku będzie dbał o zabezpieczenie finansowe rodziny - stwierdził sąd.
Adwokaci Polańskiego na razie nie komentują sprawy. Wcześniej sąd odrzucił prośbę o zwolnienie reżysera za kaucją.
USA chcą ekstradycji Filmowiec został aresztowany na lotnisku w Zurychu 26 września i umieszczony w areszcie ekstradycyjnym na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania z 1978 roku. USA przedstawiły już Szwajcarom wniosek o jego ekstradycję, który jest rozpatrywany przez szwajcarski sąd federalny. Od jego decyzji Polański będzie mógł się odwołać.
Wymiar sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych zarzuca reżyserowi, że w 1977 roku w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey. Przed zakończeniem postępowania karnego w USA Polański zbiegł do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia.
Zobacz także: Film o Polańskim w polskich kinach