Polacy zastrzelili mułłę Kudusa, ważnego dowódcę talibów

mar, IAR, PAP
23.11.2009 , aktualizacja: 23.11.2009 22:33
A A A Drukuj
Podczas akcji sił międzynarodowych w Afganistanie został zabity jeden z dowódców grupy bojowej talibów mułła Kudus. Rzecznik prasowy MON Robert Rochowicz powiedział, że grupa dowodzona przez tego terrorystę była odpowiedzialna za śmierć polskiego oficera - kapitana Daniela Ambrozińskiego.
Polska baza w Ghazni
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Polska baza w Ghazni
GALERIA ZDJĘĆ
Rzecznik MON powiedział, że żołnierze koalicji, w tym Polacy, przeprowadzili wspomnianą akcję w ubiegłym miesiącu, ale dopiero teraz można było potwierdzić zabicie Kudusa.

Rochowicz nie mógł podać żadnych szczegółów operacji. - Mamy informacje od różnych służb, iż mułła Kudus nie żyje - podkreślił rzecznik.

Mułła Kudus 10 sierpnia brał udział w ataku talibów na kilkudziesięcioosobowy polsko-afgański patrol. Do starcia doszło w dystrykcie Adżiristan w północno-zachodniej części prowincji Ghazni. W strzelaninie zginął kapitan Ambroziński, a czterech innych polskich żołnierzy zostało rannych. Prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie odznaczył oficera Krzyżem Komandorskim Orderu Krzyża Wojskowego.

Kapitan Daniel Ambroziński był specjalistą w zespole doradczo - łącznikowym. Na co dzień służył w Pierwszym Batalionie Kawalerii Powietrznej imienia Księcia Józefa Poniatowskiego w Leźnicy Wielkiej. Miał 32 lata, był żonaty, osierocił córkę.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    31 głosów