Powódź na Wyspach. Setki ewakuowanych, kilkunastu zaginionych

mb/Alert24
20.11.2009 , aktualizacja: 23.11.2009 14:25
A A A Drukuj
Washington Street - centrum miasta Fot. Czytelnik/Zdjęcie nadesłane na Alert24 Washington Street - centrum miasta
Kilkaset osób ewakuowano za pomocą śmigłowców RAF-u, kilkanaście osób uznawanych jest za zaginione, a jedna - policjant - utonęła. To bilans powodzi, jaka dotknęła w nocy południe Irlandii, Szkocję i północną Anglię. Zalane zostało miasto Cork - donosi Alertowicz mb.
Cork - centrum miasta zalane
Fot. Czytelnik/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Cork - centrum miasta zalane
Grand Place w Cork
Fot. Czytelnik/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Grand Place w Cork
Washington Street - centrum miasta
Fot. Czytelnik/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Washington Street - centrum miasta
Centrum w Cork zostało zalane
Fot. Czytelnik/Zdjęcie nadesłane na Alert24
Centrum w Cork zostało zalane
Z samego Cockermouth ewakuowano drogą lotniczą ponad 200 osób
Fot. SCOTT HEPPELL AP
Z samego Cockermouth ewakuowano drogą lotniczą ponad 200 osób
Zalanych jest kilkadziesiąt miejscowości w północnej Anglii i Walii, Szkocji i wschodniej Irlandii
Fot. SCOTT HEPPELL AP
Zalanych jest kilkadziesiąt miejscowości w północnej Anglii i Walii, Szkocji i wschodniej Irlandii
Na Alert24 napisał Czytelnik. - Ulewne deszcze w południowej Irlandii doprowadziły do powodzi na głównych ulicach Corku. Wylała rzeka Lee - donosi Alertowicz.

Wiele innych miast także zostało zalanych. W tym Cockermouth, do którego RAF skierował kilkanaście śmigłowców, które ewakuują mieszkańców. W miejscowości Cumbria z wody wyłowiono ciało policjant, który zniknął gdy zawalił się most.

Irlandia: Najbardziej ucierpiało Cork

Większość dróg w Cork została zamknięta, wstrzymano ruch kolejowy i autobusowy. Władze Corku poradziły mieszkańcom, aby nie wychodzili z domów. Wysoki poziom wody utrzymuje się także w innych częściach Irlandii, w szczególności w miastach Bandon, Farmoy, Galway. Władze tych miast postanowiły ze względów bezpieczeństwa zatrzymać dostawy prądu.

- Sytuacja nie wygląda dobrze. Całe miasto jest zalane, tak, że mieszkańcy, aby się gdzieś przedostać używają kajaków. Większość mieszkań nie ma pitnej wody. Wszystkie szkoły zostały pozamykane, a lokalne władze proszą mieszkańców, aby nie wychodzili z domu. Specjalne patrole dowożą żywność do najbardziej potrzebujących osób - relacjonuje mieszkaniec Corku.

Anglia: rekordowa ilość opadów

Na północy Anglii najgorzej wygląda sytuacja w miastach Cumbria i Cockermouth. Ogłoszono tam stan klęski żywiołowej. Według angielskiej Agencji Środowiska w nocy, z czwartku na piątek, w Cumbrii spadła rekordowa ilość wody - ponad trzy metry. Ponad tysiąc domów mieszkalnych zostało zniszczonych, a drogi dojazdowe zostały całkowicie zamknięte. Władze miast stworzyły specjalne alarmowe linie telefoniczne, które zbierają informacje na temat zaginionych osób. Dla mieszkańców postawiono specjalne zbiorniki z pitną wodą.

Gordon Brown: "Jesteśmy myślami z ofiarami powodzi"

Meteorolodzy przewidują, że w sobotę ma spaść ok. 40 mm wody. W większości miast na północy Angliii oraz Szkocji trwają akcje przeciwpowodziowe.

W Irlandii władze Corku już zaczęły prace nad projektem usuwania zniszczeń powodzi.

Gordon Brown, premier Wielkiej Brytanii w specjalnym oświadczeniu podkreślił, że jest to najtragiczniejsza powódź jaka nawiedziła Wielką Brytanię.



Wiesz więcej? Masz zdjęcia? Wyślij je na Alert24, 605 24 24 24, alert24@gazeta.pl

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów