Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zwolnił wpływowego kremlowskiego doradcę ds. mediów Michaiła Lesina za, jak piszą rosyjskie media, "łamanie zasad pracy i etyki". Zwracają uwagę, że to pierwsza tego rodzaju dymisja pod rządami Miedwiediewa.
Fot. Vladimir Rodionov AP
Dmitrij Miedwiediew
Kreml w zwięzłym komunikacie poinformował o odejściu Lesina "na własną prośbę". Jednak, jak powiedziało agencji Interfax źródło w administracji kremlowskiej, Lesin nie odszedł sam, lecz został zdymisjonowany za "systematyczne naruszanie dyscypliny", w tym za nieprzestrzeganie zasad pracy w instytucji państwowej i etyki pracowniczej.
Dziennik "Wiedomosti" podał, powołując się na rozmówcę w administracji Kremla, że Lesin aktywnie zajmował się biznesem i, w odróżnieniu od kolegów, robił to demonstracyjnie, nie kryjąc konfliktu interesów.
Wpływowy dziennik "Kommiersant" pisze, że takie ostre wypowiedzi rzadko wychodzą z ust wysokich kremlowskich urzędników bez zgody prezydenta.
"Pierwsza poważna decyzja"
"Zwolnienie Lesina to pierwsza poważna dymisja w administracji Dmitrija Miedwiediewa. Przy tym po raz pierwszy w ciągu ostatnich dziesięciu lat urzędnik tak wysokiego szczebla jest zwalniany przy wtórze tak ostrych sformułowań, niechby i anonimowo wyrażanych" - podkreślił "Kommiersant".
Rzecznik Kremla odmówił skomentowania tych doniesień.
51-letni Michaił Lesin - jeden z najbardziej wpływowych ludzi na rynku mediów Rosji - był za prezydentury Władimira Putina ministrem ds. prasy.