Moskwa: Oto jak prowokatorzy pikietę przerywali

ga gazeta.pl
16.11.2009 , aktualizacja: 17.11.2009 15:30
A A A Drukuj
Z pomocą prowokatorów zatrzymano grupę opozycyjnych polityków, którzy domagali się uwolnienia Euduarda Limonowa - skandalizującego pisarza i opozycjonisty. Niedawno dostał on dziesięciodniowy wyrok za udział w nielegalnym zgromadzeniu.
Protest i prowokatorzy
Fot. za svobodanews.ru
Protest i prowokatorzy
Fotoreportaż z całej akcji można zobaczyć tu>>

Opozycjoniści przed moskiewskim więzieniem, w którym przetrzymywany jest Limonow, zorganizowali jednoosobowe pikiety. Na ich organizację nie potrzeba zgody władz. Politycy stawali przed więzieniem samotnie - tylko z kartkami "Uwolnić Eduarda Limonowa".

Protest został jednak sprawnie przerwany przez dwóch zakapturzonych prowokatorów i garstkę stołecznych milicjantów.

Gdy tylko akcję rozpoczął Borys Niemcow z ruchu "Solidarność", obok niego pojawili się dwaj młodzi ludzie z zasłoniętymi twarzami. I pikieta przestała być już jednoosobowa. Natychmiast pojawili się milicjanci i Niemcow został zatrzymany za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Dwójce prowokatorów nic się oczywiście nie stało. Po Niemcowie pikietę przed więzieniem rozpoczął Władimir Miłow (także z "Solidarności"). On miał więcej szczęścia - został zatrzymany trochę później, ale jego tura zakończyła się bez interwencji.

W tym czasie - jak pokazują zdjęcia pokazane przez portal Radia Swoboda - prowokatorzy rozmawiali w pobliżu z milicjantami. Ale gdy miejsce Miłowa zajął Aleksander Ryklin obok niego ponownie stanęli ci sami "pomocnicy" - młodzi ludzie z kapturami nasuniętymi na oczy. I za chwilę Ryklin został zatrzymany jako uczestnik nielegalnego zgromadzenia. Podobnie wyglądały próby pikietowania więzienia przez innych opozycjonistów.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów