Atta Ullah Khan, uważany za bliskiego współpracownika przywódcy pakistańskich talibów z ugrupowania Tehrik-e-Taliban, stwierdził, że jego przełożony zapewnił go, iż zabójstwo Polaka przyniesie ugrupowaniu pieniądze oraz przyczyni się do uwolnienia ich współtowarzyszy przebywających w rządowych więzieniach. Talibski bojownik przyznał się również do udziału w innych atakach terrorystycznych i porwaniach dla okupu.
Atta Ullah Khan uważany jest za człowieka blisko powiązanego z przywódcami ruchu talibów w Pakistanie. Z tego względu - zdaniem pakistańskiego politologa i eksperta w sprawach terroryzmu Aimala Khana - jego zeznanie ma istotną wagę. Zdaniem eksperta, władze mają przynajmniej jednego sprawcę, który został aresztowany i przyznał się do winy. Teraz będą mogły rozpocząć proces przeciw tym którzy stali za zabójstwem polskiego inżyniera. Aimal Khan dodaje, iż przez wiele miesięcy od chwili zabójstwa władze nie były w stanie postawić kogokolwiek w stan oskarżenia, a teraz będą mogły to uczynić.
Z kolei część komentatorów znających metody śledztw prowadzonych w Pakistanie jest sceptyczna, co do rzetelności zeznań Atty Ullah Khana. Ich zdaniem śledczy są w stanie wydobyć z podejrzanych informacje odpowiadające potrzebom śledztwa. Dodają przy tym, iż władze w Islamabadzie chcą obecnie wykazać swą determinację w zwalczaniu talibów oraz islamskiego terroryzmu, a także konsekwencję w ściganiu sprawców zbrodni.
Pracownik Geofizyki
Kraków Piotr Stańczak został porwany we wrześniu zeszłego roku przez talibów, którzy w zamian za jego uwolnienie domagali się zwolnienia z więzień swoich towarzyszy. Polskie władze w porozumieniu z Pakistanem starały się o uwolnienie inżyniera. Wobec niespełnienia tych żądań przez pakistańskie władze, 7 lutego ogłosili, że Polak został zabity.
W lipcu aresztowano w Pakistanie byłego parlamentarzystę Shaha Abdula Aziza, którego zatrzymano z powodu podejrzeń o związek z zabójstwem polskiego geologa. Shah Abdul Aziz, którego zatrzymano w maju w jego domu w miejscowości Karak (ok. 100 km na południe od Peszawaru), jest uważany za kluczową postać w negocjacjach z talibami w trakcie przetrzymywania Polaka. Po zabiciu Polaka zaproponował pomoc w odzyskaniu jego ciała; oferta została przyjęta przez polskie MSZ.