Paragon wart miliony

Tomasz Bielecki, Rafał Zasuń
16.11.2009 , aktualizacja: 16.11.2009 11:46
A A A Drukuj
W walce z szarą strefą włoski rząd chce wykorzystać pasję Włochów do hazardu. Paragony fiskalne miałyby stać się kuponami w ogólnokrajowej loterii. Czy podobny pomysł sprawdziłby się w Polsce?
W kafejce w Bagnone w Toskanii ktoś kupił los na loterię, dzięki któremu wygrał rekordową sumę niemal 150 mln euro. Wcześniej przez całe lato we Włoszech trwało istne szaleństwo na punkcie lotto, które nawet zostało potępione
przez Kościół. Na zdjęciu - feta na cześć szczęściarza
Fot. PAOLO LAZZERONI AP
W kafejce w Bagnone w Toskanii ktoś kupił los na loterię, dzięki któremu wygrał rekordową sumę niemal 150 mln euro. Wcześniej przez całe lato we Włoszech trwało istne szaleństwo na punkcie lotto, które nawet zostało potępione przez Kościół. Na zdjęciu - feta na cześć szczęściarza
SERWISY
- Ja po godz. 16 nie wbijam już na kasę. Przecież tak późno kontrolerzy fiskusa do mnie nie przyjdą - mówił nam kilka lat temu właściciel warzywniaka z małego miasta na północy Polski. Podobnych sklepików czy zakładów usługowych, w których kasy fiskalne pokrywają się kurzem, są w Polsce tysiące. Zwłaszcza w mniejszych miastach, gdzie wszyscy się znają.

Z podobnym problemem od lat borykają się Włochy. Sklepikarze, restauratorzy czy fryzjerzy także nagminnie nie wbijają tam zakupów klientów na kasę fiskalną. W ten sposób unikają płacenia podatków, zwłaszcza VAT. Szara strefa we Włoszech jest oceniana na ok. 15 proc. PKB.

Władze imały się już desperackich kroków. W latach 90. nałożyły na obywateli obowiązek pobierania paragonów fiskalnych. Klient z zakupami mógł być skontrolowany przez policję podatkową w promieniu kilku metrów od sklepów. Za brak paragonu wystawiano mandaty. Włosi odstąpili od tego systemu m.in. pod naciskiem obrońców praw człowieka krytykujących kontrole za zbytnią ingerencję w prywatność.

Teraz włoski minister finansów Giulio Tremonti lansuje pomysł "loterii paragonowej". Każdy paragon mógłby brać udział w ogólnokrajowym losowaniu. Pieniądze na nagrody pochodziłyby z państwowej kasy.

Władze liczą na to, że klienci, mając nadzieję na wygraną, sami będą domagać się paragonu. A to ułatwiłoby walkę z nieopodatkowanym handlem i usługami. Włoski rząd bierze przykład z Chin, gdzie loterie na paragonach znakomicie zwiększyły dochody budżetu.

Do rozstrzygnięcia pozostają szczegóły techniczne - do paragonów można dołączać zdrapki albo po prostu zwyciężać będzie drukowana na nich kombinacja numerów, jak w klasycznym lotto.

Pomysł ma szansę się sprawdzić, bo Włosi uwielbiają loterie. Tamtejszy Kościół podczas sierpniowego szaleństwa wokół Supernalotto, w którym padła wygrana ok. 147 mln euro, zarzucił nawet Włochom, że losowania stały się dla ich obiektem bałwochwalczego kultu.

Czy włoski pomysł dałoby się zrealizować w Polsce? U nas szara strefa według GUS również wynosi ok. 15 proc. PKB, a resort finansów walczy z "niewbijaniem na kasę". Ale dotychczas zamiast bodźców materialnych apelował do poczucia obywatelskiej odpowiedzialności. W 2004 r. zorganizowano akcję "Weź paragon", w której fiskus zachęcał klientów, żeby domagali się dowodu zakupu. W niektórych sklepach i urzędach skarbowych zawisły plakaty. Minęło kilka miesięcy, plakaty wyblakły, o pomyśle zapomniano.

- Włoski pomysł z loterią paragonową jest znakomity, można go z powodzeniem zastosować w Polsce. Zwłaszcza jeśli przejdzie rządowa propozycja ograniczenia hazardu na automatach. Byłoby znakomicie, gdyby gracze przerzucili się na paragony - mówi były wiceminister finansów Jarosław Neneman.

Na razie fiskus stawia na kontrolę - coraz częściej urzędnicy skarbowi udają klientów w sklepach i sprawdzają, czy zakupy są wbijane na kasę. Tak kilka miesięcy temu wpadła łódzka kioskarka, którą kontrolerzy złapali na niezarejstrowaniu w kasie fiskalnej usługi ksero wartej 30 groszy. Fiskus stracił na tym 6 gr. A kioskarka, która odmówiła przyjęcia mandatu, zapłaciła 130 zł kary i 170 zł kosztów wytoczonego jej procesu. - Nierejestrowanie transakcji na kasie fiskalnej to zjawisko powszechne i szkodliwe dla skarbu państwa i nas wszystkich, którzy płacimy podatki - uzasadniała wyrok sędzia.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów