Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdza, że w pożarze w budynku mieszkalnym w Bergen w Norwegii zginęło dwóch Polaków. Wcześniej informacje o odnalezieniu zwłok potwierdziła Terje Hill z policji w Bergen.
Choć trwa jeszcze identyfikacja ciał, to z komunikatu firmy budowlanej ProPuro - norweskiego pracodawcy mieszkańców domu - wynika, że ofiarami są najprawdopodobniej dwaj polscy obywatele, w wieku 27 i 34 lata, ojcowie rodzin pozostałych w kraju.
Ogień pojawił się w nocy Drewniany dom, w którym mieszkało w sumie ponad dwudziestu Polaków, zapalił się w nocy. Straż Pożarna została zawiadomiona około czwartej nad ranem przez norweskich mieszkańców sąsiedniego domu, którzy usłyszeli krzyki oraz poczuli dym. Jednym z okolicznych mieszkańców jest Polka Jolanta Franaszczuk, która pomagała w akcji ratowniczej, jako tłumacz. Dzięki niej dowiedziano się od ocalałych lokatorów domu, że pożar rozpoczął się od skrzynki bezpieczników, którą starano się bezskutecznie ugasić gaśnicę.
Kolejna tragedia Z okazji dzisiejszej tragedii w Bergen media norweskie przypominają podobny dramat z listopada ubiegłego roku, gdy w nocnym pożarze w miejscowości Drammen zginęło siedmiu Polaków.
Pożary budynków mieszkalnych zdarzają się w Norwegii stosunkowo często. W ciągu minionych dziesięciu lat w pożarach domów zginęło 756 osób. Wynika to częściowo z faktu przetrwania w tym kraju starej zabudowy drewnianej. Dom, który spłonął w Bergen, pochodził z 1912 roku.
Do pomocy włączyła się Polonia Do Bergen leci dwóch przedstawicieli ambasady RP w Oslo, którzy udzielą poszkodowanym pomocy konsularnej. Otrzymają oni "pieniądze i dokumenty w niezbędnym zakresie". Punkt dowodzenia uruchomiono w ambasadzie w Oslo, a bezpośrednio kontakt z poszkodowanymi utrzymuje konsul Marek Pędzich. Do pomocy włączyła się Polonia. Jej przedstawiciele odwiedzili osoby przebywające w hotelu, służą również jako tłumacze.
- To jest tragedia, którą trudno sobie wyobrazić, traci się cały dobytek, dokumenty, pieniądze, odzież i w bieliźnie znajduje na ulicy - powiedział ambasador RP w Oslo Wojciech Kolańczyk.
W pożarze zostały ranne cztery osoby. - To głównie złamania, panowie skakali - dodał konsul. Poszkodowani trafili do dwóch szpitali.
Informacji rodzinom poszkodowanych udziela polska ambasada w Oslo pod numerem telefonu: 00 47 24 110 850. Można także wysyłać maile na adres mailowy: consular@oslo.polemb.net