Polak udusił z zimną krwią, a potem grał na komputerze

tm
10.11.2009 , aktualizacja: 10.11.2009 09:00
A A A Drukuj
Brytyjska ława przysięgłych uznała Polaka Łukasza Reszpondka za winnego morderstwa byłej kochanki. To finał trwającego 14 miesięcy żmudnego śledztwa. Jak donosi BBC, ławnicy niemal jednomyślnie głosowali za skazaniem mężczyzny.
Ofiara Ermatati Rodgers
Fot. North Wales Police
Ofiara Ermatati Rodgers
- Od początku był w nim chłód i determinacja. Było jasne, że zrobi wszystko co możliwe, żeby przeszkodzić w śledztwie - powiedział po decyzji przysięgłych inspektor Wayne Jones. Zdaniem inspektorów policji, najprawdopodobniej nigdy nie poznamy motywu brutalnego morderstwa, którego dokonał Polak.

Reszpondek poznał swoją ofiarę w fabryce Dairy Crest. Żonaty, mający dwójkę dzieci Polak od samego początku zaprzeczał, że utrzymywał z urodzoną w Indonezji Ermatati Rodgers stosunki seksualne. Jak zapewniał śledczych, 28-letnia dziewczyna pomagała mu w nauce angielskiego.

Udusił i grał w gry

Zeznaniom zaprzeczyło jednak znalezione na materacu Rodgers DNA mężczyzny oraz zdjęcia nagiej Rodgers w jego aparacie fotograficznym. W święta Bożego Narodzenia 2007 r. Reszpondek pojechał ze swoją rodziną do Polski. Wrócił jednak na Wyspy do swojego domu w Rhostyllen, gdzie spotkał się z kochanką. Najprawdopodobniej doszło do kłótni. Jak relacjonował oskarżyciel Michael Chambers, kobieta została uduszona, a niewzruszony morderca, na chwilę po tym grał w gry komputerowe. Po półtora dnia Reszpondek zakopał ciało na polu.

Pętla się zamyka

Śledztwo w tej sprawie trwało aż 14 miesięcy. O zaginięciu pisały niemal wszystkie gazety na Wyspach. Z początku podejrzany nie przejmował się sprawą, jednak, gdy policjanci zbliżali się do rozwiązania i przeszukiwali pola nieopodal jego domu, mężczyzna postanowił wykopać ciało ofiary. To mu się jednak nie udało.

W marcu zgłosił się na policję i powiedział, gdzie zakopał Rodgers. Zapewniał, że ofiara zmarła z przyczyn naturalnych. Jednak 11 osobowa ława przysięgłych nie uwierzyła. 10 ławników oceniło, że Reszpondek jest winny. Polak może zostać skazany nawet na dożywocie. Werdykt w piątek.

Berlin: Lech Wałęsa popchnął domino (Kliknij w zdjęcie, by zobaczyć galerię):  Po lewej tłumy berlińczyków przy Bramie Brandenburskiej, po prawej widok współczesny fot. Reuters

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów