Kto się cieszy, że nie ma już komuny

Dominika Pszczółkowska
04.11.2009 , aktualizacja: 03.11.2009 19:00
A A A Drukuj
Tylko Polacy i Czesi są dziś przekonani, że żyje im się lepiej niż za komuny. Inni mieszkańcy dawnego bloku wschodniego uważają, że im się pogorszyło. Tak twierdzą szczególnie Węgrzy, Ukraińcy i Bułgarzy
Taki wniosek płynie z sondażu przeprowadzonego wśród dziewięciu narodów Europy Środkowo-Wschodniej (także Litwinów, Słowaków, Rosjan i Niemców z dawnej NRD), który przed 20. rocznicą upadku muru berlińskiego zrobił amerykański ośrodek Pew Research Center.

Niektóre odpowiedzi są w miarę budujące, chociażby te, że przedstawiciele większości państw zza żelaznej kurtyny pozytywnie oceniają wprowadzenie demokracji i kapitalizmu.

Z demokracji zadowolonych jest 85 proc. dawnych enerdowców, 80 proc. Czechów, 71 proc. Słowaków i 70 proc. Polaków. W naszym kraju, odwrotnie niż u prawie wszystkich sąsiadów, zadowolenie nawet wzrosło o kilka procent od 1991 roku, kiedy to poprzednio przeprowadzano ten sam sondaż. Z demokracji niezadowoleni są tylko Ukraińcy - zaledwie 30 proc. ocen pozytywnych.

Natomiast wprowadzenie kapitalizmu pozytywnie oceniają wszyscy oprócz Ukraińców i Węgrów, choć wszędzie w porównaniu z 1991 rokiem entuzjazm nieco opadł. W Polsce pozytywną ocenę wystawiło nowemu systemowi gospodarczemu 71 proc. pytanych, czyli o 9 proc. mniej niż w 1991 r.

Znacznie gorzej jest z odpowiedzią na pytanie, czy ludziom żyje się dziś lepiej niż za komuny. Ze wszystkich narodów najbardziej przekonani o tym są Polacy - twierdzi tak 47 proc. z nas, podczas gdy 35 proc. uważa, że żyje się gorzej, a 12 proc., że tak samo. Więcej odpowiedzi pozytywnych niż negatywnych padło też w Czechach.

We wszystkich innych krajach zdecydowanie częściej padała odpowiedź, że żyje się gorzej, a na Węgrzech uznało tak aż 72 proc. pytanych! Przeciwnego zdania było tylko 8 proc.

Węgry, kraj, który długo uważany był za lidera reform w ostatnich latach, przeszedł serię kryzysów politycznych i gospodarczych i Madziarzy najwyraźniej mają już dość. "Choć Węgrzy akceptują przejście do systemu wielopartyjnego, to są sfrustrowani obecnym stanem demokracji w swoim kraju" - piszą autorzy raportu. Węgierscy respondenci prawie jednogłośnie uznali też, że gospodarka kraju ma się źle, a kraj zmierza w niewłaściwym kierunku.

To niezadowolenie przekłada się też na ocenę członkostwa w Unii Europejskiej. Tylko co piąty Węgier jest przekonany, że obecność w Unii to dobra rzecz. 28 proc. twierdzi, że zła, a 43 proc., że ani jedno, ani drugie. Aż 71 proc. uznało, że integracja z Europą osłabiła ich gospodarkę.

Inni nowi członkowie UE widzą sytuację zupełnie inaczej. Wszędzie pozytywne oceny członkostwa zdecydowanie przeważały, negatywnych było tylko po kilka lub kilkanaście procent. W tej sprawie znów najbardziej optymistyczni okazali się Polacy (63 do 9 proc.). Tak samo zadowoleni z Unii są też Niemcy, zarówno ci ze wschodu, jak i z zachodu.

•  Sondaż przeprowadzono w sierpniu i wrześniu 2009 r. na próbie 14 760 dorosłych osób, w tym 1 tys. Polaków

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy