Południowokoreański koncern Samsung ogłosił, że musi sprawdzić ok. 500 tys. lodówek. Wadliwy towar trafił do klientów na całym świecie, głównie w Europie. Przedstawiciele mają odwiedzać ich w domach i tam naprawiać wadliwy sprzęt. Kontrolę zarządzono po doniesieniach o eksplozji lodówek.
fot. Samsung
Logo firmy Samsung
Wcześniej podobną operację przedstawiciele firmy przeprowadzili wśród 210 tys. swoich koreańskich klientów. Przyczyną była obawa o bezpieczeństwo użytkowników sprzętu. - Prawdopodobieństwo awarii jest bardzo małe, ale podjęliśmy taką decyzję z troski o bezpieczeństwo naszych klientów - powiedział James Chung, rzecznik Samsunga.
Masową inspekcję sprzętu przeprowadzono po tym jak pojawiły się doniesienia o kilku przypadkach eksplozji lodówek. Koreańskie media informowały, że w mieście Yongin w prowincji Gyeonggi doszło do przypadku wybuchu urządzenia.