Afgańskie wybory prezydenckie: Druga tura, a kandydat jeden

tan, PAP, Gazeta.pl
01.11.2009 , aktualizacja: 01.11.2009 16:08
A A A Drukuj
Hamid Karzaj Fot. Farzana Wahidy AP Hamid Karzaj
Abdullah Abdullah - zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami - wycofał się z wyborów prezydenckich w ramach protestu przeciwko oszustwom przy poprzednich wyborach. Tym samym w drugiej turze wyborów, która odbędzie się 7 listopada, udział weźmie tylko obecny prezydent Hamid Karzaj, oskarżany o sfałszowanie wyborów sprzed półtora miesiąca.
Abdullah Abdullah po ogłoszeniu swojej decyzji o rezygnacji z ubiegania się o fotel prezydenta
Fot. Gemunu Amarasinghe AP
Abdullah Abdullah po ogłoszeniu swojej decyzji o rezygnacji z ubiegania się o fotel prezydenta
Zwolennicy Abdullaha po ogłoszeniu przez niego decyzji o wycofaniu się z wyborów
Fot. AHMAD MASOOD REUTERS
Zwolennicy Abdullaha po ogłoszeniu przez niego decyzji o wycofaniu się z wyborów
- Zgodnie z ordynacją wyborczą i konstytucją powinna się odbyć druga tura. Konstytucja stwierdza to jasno - powiedział członek Niezależnej Komisji Wyborczej zapytany na konferencji prasowej o to, czy wybory się odbędą mimo, że jeden z dwóch kandydatów wycofał się w ramach protestu.

- Wycofanie się Abdullaha nie ma dla nas żadnego znaczenia - dodał Daud Ali Nadżafi.

Opozycyjny kandydat Afganistanu Abdullah Abdullah oświadczył dziś, że nie weźmie udziału w drugiej turze wyborów prezydenckich 7 listopada. Abdullah zarzucał oszustwa Niezależnej Komisji Wyborczej (IEC), która ogłosiła wyniki pierwszej tury wyborów 20 sierpnia. W celu zapewnienia uczciwości II tury domagał się odwołania szefa IEC Azizullaha Ludina i zastąpienia go inną osobą z Komisji, a także zawieszenia trzech ministrów. Jego żądania nie zostały jednak spełnione.

Ustępujący prezydent Hamid Karzaj ogłosił, że uszanuje "każdą decyzję" komisji wyborczej i "innych legalnych instytucji" w sprawie drugiej tury. - W świetle afgańskiej konstytucji oraz dla dobra demokracji i państwa prawa w Afganistanie(...) uszanujemy proces (wyborczy) i przyjmiemy każdą decyzję Niezależnej Komisji Wyborczej (IEC) i innych legalnych instytucji - napisano w komunikacie.

"Nie dopuścimy, by wybory odbyły się pokojowo"

Tymczasem talibowie zagrozili, że w razie drugiej tury uciekną się do przemocy. "Nie dopuścimy do tego, by druga tura odbyła się pokojowo" - oznajmił rzecznik talibów Jusuf Ahmadi przez telefon.

- Nasilimy ataki przeciwko procesowi wyborczemu i postaramy się, żeby te wybory były fiaskiem. Odrzucamy obecny rząd i całą jego politykę, a w szczególności proces wyborczy - powiedział Ahmadi.

W pierwszej turze wyborów doszło do masowych fałszerstw głosów na rzecz ustępującego prezydenta Hamida Karzaja - anulowano 1/4 głosów.

Według rezultatów ogłoszonych przez Komisję dwa miesiące po pierwszej turze Karzaj zdobył w niej 49,67 proc. głosów, a Abdullah - 30,59 proc.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów