Klaus chce uzupełnienia traktatu z Lizbony

ga PAP, IAR
08.10.2009 , aktualizacja: 08.10.2009 23:45
A A A Drukuj
Zwlekający z ratyfikowaniem Traktatu Reformującego Unię Europejską czeski prezydent Vaclav Klaus chce uzupełnienia jego treści uwagami, odnoszącymi się do Karty Praw Podstawowych - poinformował premier sprawującej rotacyjne przewodnictwo UE Szwecji Fredrik Reinfeldt.
Vaclav Klaus
Fot. EVA KORINKOVA AP
Vaclav Klaus
Szef szwedzkiego rządu, który po tygodniach starań dodzwonił się do Vaclava Klausa, usłyszał, że czeski prezydent chce zmienić zapisy traktatowe. - Poprosił o dodanie dwóch zdań, w formie przypisów, do Karty Praw Podstawowych - powiedział premier Szwecji, kierującej teraz pracami Wspólnoty.

Nie wiadomo dokładnie, o jakie zdania chodzi. Nie potrafili tego wyjaśnić szwedzcy dyplomaci w Brukseli. Ale wydaje się, że prośba czeskiego prezydenta jest niemożliwa do spełnienia. Jakiekolwiek zmiany w traktacie wymagałyby rozpoczęcia procesu ratyfikacji na nowo, tymczasem w 25 krajach został on zakończony. Potrzeba jeszcze tylko podpisów dwóch prezydentów -Polski i Czech. Traktat jest już zaaprobowany przez parlamenty obu państw. Lech Kaczyński ma swój podpis złożyć w sobotę.

Misja Jerzego Buzka

W piątek Klausa do podpisu ma przekonywać Jerzy Buzek. - Przewodniczący Parlamentu Europejskiego spotka się z prezydentem Czech podczas swej piątkowej wizyty w Pradze, by rozmawiać z nim o ratyfikacji Traktatu z Lizbony - poinformował serwis prasowy PE. O spotkanie z Klausem Buzek wystąpił już wiele dni temu; jeszcze w środę mówił, że nie jest pewny, czy do niego dojdzie.

Buzek wielokrotnie zapewniał, że nie chce wywierać presji na czeskim prezydencie, ale przedstawić mu swoje argumenty. - Ratyfikacja to suwerenna decyzja każdego z krajów - zapewnił w środę Buzek na konferencji prasowej w Brukseli. - Ale musimy mówić o kosztach, jakie płaci Europa czekając na tę decyzję. 500 milionów obywateli Europy czeka. Zamiast zajmować się zmianami klimatycznymi, bezrobociem, kryzysem jesteśmy tu, by wciąż mówić o instytucjach - tłumaczył.

Z Polską sprawa chyba załatwiona

Premier Reinfeldt, mimo kłopotów z Czechami, rozważa przyjazd na ceremonię podpisania aktu ratyfikacyjnego Traktatu z Lizbony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - Premier Reinfeldt otrzymał zaproszenie i jest ono ciągle rozważane. O decyzji poinformujemy niebawem - powiedziano PAP w szwedzkim przewodnictwie.

Jak poinformował szef kancelarii prezydenta Władysław Stasiak, Lech Kaczyński zaplanował uroczyste podpisanie Traktatu z Lizbony w sobotę w obecności szefa Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso i Fredrika Reinfeldta, oraz przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka.

Służby prasowe KE i PE nie potwierdziły jeszcze ani otrzymania zaproszenia przez Barroso i Buzka, ani jaka będzie ich decyzja. Nieoficjalnie wcześniej tego dnia źródła bliskie Buzkowi mówiły, że jeśli zaproszenie wpłynie, to Buzek przychylnie się do niego odniesie.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów