3 osoby zginęły w samobójczym zamachu na biura Światowego Programu Żywnościowego w Islamabadzie. To zemsta za ostanie ataki na pakistańskich talibów, które przeprowadzały amerykańskie samoloty bezzałogowe
26-letniemu zamachowcowi udało się w poniedziałek rano zmylić ochronę i wejść do biura Światowego Programu Żywnościowego (jedna z instytucji podległych ONZ) w stolicy Pakistanu, Islamabadzie. Chwilę później, gdy dotarł pod recepcję wysadził się w powietrze. Na miejscu zginął pracujący dla ONZ Irakijczyk oraz dwie pakistańskie kobiety. Kilkanaście osób jest rannych, stan co najmniej dwóch jest krytyczny. Kilka godzin po ataku ONZ zamknęło wszystkie swoje biura w Pakistanie.
To pierwszy tego typu atak od kilku miesięcy. Pakistańskie siły bezpieczeństwa łączą go z wystąpieniem nowego przywódcy pakistańskich talibów, który zapowiadał zemstę za ataki rakietowe przeprowadzane z amerykańskich samolotów bezzałogowych. W ciągu roku Amerykanie przeprowadzili w taki sposób ponad 70 nalotów zabijając kilkunastu przywódców talibów. W jednym z nich zginął ich przywódca Baitullah Mehsud. Nie obyło się jednak bez strat wśród cywili. Rząd Pakistanu oficjalnie potępiał amerykańskie naloty, nieoficjalnie często wystawiał Amerykanom talibów na strzał.