Jak podaje komunikat MSZ, adwokaci słynnego reżysera skontaktowali się z władzami francuskimi zaraz po tym, jak zatrzymano ich klienta. "Ambasador i konsul generalny Francji w Zurychu zwrócili się do władz szwajcarskich, by móc skorzystać jak najszybciej z prawa wizyty konsularnej (u Polańskiego)" - głosi komunikat.
Informuje on także, że Kouchner rozmawiał z szefową szwajcarskiej dyplomacji Micheline Calmy-Rey. "(Minister) wyraził życzenie władz francuskich, by prawa pana Polańskiego były w pełni respektowane i by sprawa znalazła pomyślny finał" - zaznacza komunikat francuskiego MSZ.
Kouchner razem z szefem polskiego MSZ ma także wystąpić do amerykańskich władz o to, by reżyser Roman Polański został zwolniony ze szwajcarskiego aresztu ekstradycyjnego, a prezydent
USA rozważył zastosowanie wobec niego prawa łaski.
Czytaj więcej>> Prezydent Sarkozy monitoruje sprawę Wcześniej francuski minister kultury Frederic Mitterrand oznajmił, że jest zdumiony wiadomością o zatrzymaniu w Szwajcarii znanego reżysera i obywatela francuskiego Romana Polańskiego. Mitterrand dodał, że w tej kwestii kontaktował się już z prezydentem Nicolasem Sarkozym, który - według ministra kultury - "śledzi sprawę z największą uwagą i życzy sobie, by jak najszybciej rozwiązać tę sytuację".
Czytaj więcej>> Od połowy lat 70. Roman Polański posiada obywatelstwo Francji.
Sprawa Polańskiego Amerykański wymiar sprawiedliwości zarzuca Polańskiemu, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood odbył stosunki seksualne z 13-letnią wówczas Samanthą Gailey. Przed zakończeniem postępowania reżyser wyjechał do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia. Od tego czasu nie może wjechać do USA bez groźby natychmiastowego aresztowania.
Ofiara domniemanego gwałtu publicznie wybaczyła Polańskiemu, ale w maju bieżącego roku sąd w Los Angeles definitywnie odrzucił wniosek reżysera o umorzenie sprawy.