Co Rosjanie wiedzą o IV rozbiorze Polski

Ledwie 16 proc. Rosjan wie, że Armia Czerwona we wrześniu 1939 r. na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow napadła na walczącą z nazistowskimi Niemcami Polskę.
Tak wynika z opublikowanego w Moskwie sondażu przeprowadzonego w lipcu przez Ośrodek Jurija Lewady. Socjologowie zadali 1600 respondentom kilka pytań dotyczących wydarzeń sprzed 70 lat. Przede wszystkim interesowało ich to, czy ankietowani w ogóle słyszeli cokolwiek o dołączonych do paktu tajnych protokołach, na mocy których ZSRR wspólnie z Niemcami dokonał rozbioru Polski.

38 proc. przyznało, że słyszało o protokołach i uważa, że one rzeczywiście istnieją. 11 proc. słyszało, ale uważa je za wymysł propagandowy. Pozostali, czyli 51 proc., nic o nich nie wiedzieli.

Na pytanie o to, czy wiedzą, że wojska radzieckie we wrześniu 1939 r. weszły do walczącej z Niemcami Polski i zajęły część jej terytorium "tak" odpowiedziało 16 proc., "nie" - 61 proc.. Pozostali nie mieli zdania.

Paradoksalnie tych, którzy mają własne zdanie na temat tego, co się wydarzyło, było zdecydowanie więcej niż tych, którzy wiedzieli, do czego doszło w sierpniu i we wrześniu 1939 r. Znany socjolog Lew Gudkow, dyrektor Ośrodka Jurija Lewady tłumaczył: - To trochę tak jak w ZSRR, kiedy należało krytykować Borysa Pasternaka, pisarza, który popadł w niełaskę Kremla. Mówiło się wtedy: "Pasternaka nie czytałem, ale potępiam". Tu mamy do czynienia ze skutkami pracy naszego systemu edukacji.

W ZSRR w szkołach o pakcie Ribbentrop-Mołotow mówiło się tylko tyle, że tajne protokoły do niego to kłamstwo wymyślone przez wrogów. W Rosji mówi się o nim mało i z roku na rok coraz mniej. Ludzie więc zupełnie szczerze odpowiadają, że nic o pakcie i protokołach nie wiedzą. Ale pytani rozumieją, że chodzi o historię drugiej wojny, a ten temat jest wciąż bardzo żywy w społeczeństwie. Wiedza więc mała, ale emocje wielkie.