Po małżeństwo przyszło w poniedziałek ok. godz. 14 trzech zamaskowanych mężczyzn. Przedstawili się jako funkcjonariusze organów porządkowych, ale żadnych dokumentów nie pokazali. Kazali Sadułajewej i Dżabraiłowi iść ze sobą.
Mężczyźni wrócili po chwili do biura. Zabrali stamtąd telefony komórkowe i
samochód Dżabraiłowa zaparkowany przed budynkiem.
Inni obrońcy praw człowieka w Groznym obawiali się już wtedy, że to nie areszt, ale porwanie działaczy. W połowie lipca w mieście nieznani sprawcy uprowadzili i zamordowali sławną działaczkę stowarzyszenia Memoriał Natalię Estemirową. Jej współpracownicy publicznie mówią, że została zabita na polecenie Ramzana Kadyrowa, prezydenta Czeczenii z nadania Moskwy, który systematycznie likwiduje przeciwników.
W poniedziałek przedstawiciele milicji w stolicy Czeczenii zapewniali jednak, że tym razem nikt nikogo nie porwał. We wtorek rano na przedmieściach Groznego odnaleziono samochód należący do Dżabraiłowa. W bagażniku leżały ciała zastrzelonych Sadułajewej i jej męża.
To nie pierwsze zabójstwo działacza organizacji Uratujmy Pokolenie, która opiekuje się dziećmi inwalidami wojny czeczeńskiej, przede wszystkim okaleczonymi przez miny. W kwietniu 2005 r. w czasie pacyfikacji Groznego zamaskowani wojskowi sił federalnych wdarli się do
mieszkania Murada Muradowa, ówczesnego szefa organizacji. Zabrali stamtąd wszystko, co miało jakąkolwiek wartość, a także bazę danych 3 tys. dzieci, którymi się opiekował. Samego Muradowa też zabrali ze sobą i odtąd nikt go więcej nie widział. Po roku władze - niczego nie wyjaśniając - oddały rodzicom Muradowa jego zmasakrowane, częściowo spalone ciało.