Proces w Iranie: oskarżeni pracownicy ambasad [ZDJĘCIA]

mm, PAP
08.08.2009 , aktualizacja: 08.08.2009 14:27
A A A Drukuj
Sędzia Abolqasem Salavati. Zdjęcie irańskiej agencji Fars News Fot. Ali Rafiee AP Sędzia Abolqasem Salavati. Zdjęcie irańskiej agencji Fars News
Proces uczestników protestów przeciwko reelekcji prezydenta Iranu został wznowiony - podały lokalne agencje. Wśród oskarżonych jest obywatelka Francji, miejscowa pracownica ambasady francuskiej oraz miejscowy pracownik ambasady Wielkiej Brytanii. - To niedopuszczalne - komentuje brytyjskie MSZ.
Sala sądowa
Fot. STRINGER/IRAN REUTERS
Sala sądowa
Proces. Na ławie oskarżonych m.in. współpracowniczka francuskiej ambasady Clotilde Reiss (pierwsza z prawej)
Fot. Ali Rafiee AP
Proces. Na ławie oskarżonych m.in. współpracowniczka francuskiej ambasady Clotilde Reiss (pierwsza z prawej)
- Wśród osób, które stanęły dziś przed sądem, jest Francuzka oskarżona o zbieranie informacji i prowokowanie zamieszek oraz lokalna pracownica ambasady francuskiej - podała agencja Fars.

Wielka Brytania: To niedopuszczalne

Z kolei brytyjskie MSZ poinformowało w sobotę, że przed sądem w Teheranie postawiono pracownika ambasady brytyjskiej. Według irańskiej agencji Fars, irański pracownik brytyjskiej ambasady powiedział w sądzie, że Wielka Brytania miała swój udział w niepokojach społecznych po irańskich wyborach prezydenckich w czerwcu.

- Hossein Rassam jest sądzony za szpiegostwo (...). Dziś w sądzie mówił o wyraźnym udziale brytyjskich dyplomatów w niedawnych niepokojach społecznych oraz o swoich kontaktach z umiarkowanymi politykami i (pokonanym kandydatem w wyborach prezydenckich Mir-Hosejnem) Musawim - podała agencja Fars.

Brytyjskie MSZ oświadczyło w sobotę, że postawienie Rassama przed sądem jest niedopuszczalne i "bezpośrednio przeczy wielokrotnym zapewnieniom irańskich władz". - Ubolewamy z powodu tych procesów i tak zwanego przyznania się do winy więźniów, którym odmówiono podstawowych praw człowieka - powiedziała rzecznika brytyjskiego MSZ.

Media: Proszą o łaskę

Tymczasem Irna napisała, że Rassam poprosił o łaskę i wybaczenie mu jego "błędów". Przeprosił też ponoć naród irański. Według tej irańskiej agencji również Francuzka, oskarżona o zbieranie informacji i prowokowanie zamieszek, poprosiła władze irańskie o łaskę w związku ze swym zaangażowaniem w niepokoje.

Wśród oskarżonych są też politycy i dziennikarze z obozu reformatorskiego - pisze agencja Irna.

Oskarżonym grozi nawet kara śmierci

Od 1 sierpnia około 100 osób jest sądzonych za naruszanie porządku publicznego i zamach na bezpieczeństwo narodowe w związku z udziałem w ruchu kontestującym zwycięstwo Ahmadineżada w wyborach prezydenckich 12 czerwca. Na razie nie wiadomo, ile osób stanęło przed sądem w sobotę.

Oskarżonym grozi kara pięciu lat więzienia, ale jeżeli zostaną uznani za "wrogów Boga" (mohareb), mogą otrzymać nawet karę śmierci.

Kolejne posiedzenie miało pierwotnie odbyć się w czwartek, ale zostało przełożone, gdy adwokaci oskarżonych zażądali więcej czasu na przestudiowanie akt.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos