Niezależny prawnik Xu Zhiyong aresztowany pod zarzutem oszustw podatkowych

Maria Kruczkowska
08.08.2009 , aktualizacja: 07.08.2009 17:38
A A A Drukuj
W Chinach aresztowano 38-letniego Xu Zhiyonga, znanego prawnika, który reprezentował 300 tys. dzieci zatrutych rok temu mlekiem z melaminą
Kielce - marsz przeciw łamaniu praw człowieka przez Chiny
Fot. Jarosław Kubalski / AG
Kielce - marsz przeciw łamaniu praw człowieka przez Chiny
Policja przyszła po niego nad ranem tydzień temu, ale dopiero teraz sekretarz partii na jego uczelni ujawnił, że Zu zatrzymano za oszustwa podatkowe. - Aresztowanie ma tło polityczne, bo gdyby chodziło o zarzuty finansowe, Xu wyszedłby za kaucją i mógłby odpowiadać z wolnej stopy - uważa Sisi Liu z Amnesty International.

Przyjaciele prawnika zaczęli się o niego bać już lipcu, gdy policja przeprowadziła rewizję w siedzibie Gongmen, organizacji praw konsumentów założonej przez Xu. Gongmen oferowała porady i pomoc prawną ludziom chcącym dochodzić swych praw. Jeszcze przed aresztowaniem Xu władze zakazały działania Gongmen.

Z aresztowania Xu ucieszy się dyrekcja firmy Sanlu, która rok temu wypuściła partie mleka z melaminą. Zatruło się nim 300 tys. niemowlaków, u których wykryto kamienie nerkowe. Dzieci czekają lata drogiego leczenia, a Gongmen pomagał prawnie ich rodzicom. - Jeśli aresztują takiego słynnego prawnika, co my zwykli ludzie możemy zrobić - pyta 28-letni ojciec dziecka zatrutego przez Sanlu.

Xu bronią jego koledzy z Yale, które go zaprosiło na wykłady i wspiera finansowo jego działalność.

O młodym prawniku mówi się w Chinach od 2004 r., gdy został rzecznikiem rodziny zabitego w Kantonie 27-letniego grafika komputerowego. Policja zatrzymała go za włóczęgostwo i zamknęła w ośrodku deportacyjnym z kryminalistami, którzy go po prostu zatłukli.

Dzięki działaniom Xu interweniował premier Wen Jaibao, który nakazał zamknąć podobne ośrodki. Sukces zachęcił Xu. - Zawsze mówił, że rządy prawa pomogą Chinom zmieniać się na lepsze - mówi jego współpracownik Yang Huiwen.

Xu bronił też petentów, czyli ofiary systemu sprawiedliwości, które przyjeżdżają do Pekinu na skargę, lecz zanim zdołają ją złożyć, już są wywożone przez policję ze stolicy. Mieszkał z nimi przez kilka miesięcy i nieraz został pobity w czasie nalotów policji.

Poważne problemy zaczęły się w lipcu, gdy Gongmen kazano zapłacić 200 tys. dol. zaległych podatków. Władze użyły chwytu stosowanego przeciwko organizacjom pozarządowym - ponieważ ich rejestracja jest trudna, wiele działa jako spółka, co ułatwia stawianie im zarzutów gospodarczych.

Ci, którzy wierzyli, że olimpiada w Pekinie zmieni Chiny, jeszcze raz się rozczarowali - tylko w ostatnim miesiącu w Chinach odebrano licencję na działalność 53 niezależnym prawnikom.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów