Tak brzmi propozycja rządu dotycząca wzrostu wynagrodzeń nauczycieli, którą przedstawił w piątek związkom zawodowym szef zespołu doradców strategicznych premiera Michał Boni.
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Michał Boni
- Jest kryzys gospodarczy na świecie - to są efekty tego kryzysu - powiedział Boni dziennikarzom po spotkaniu z przedstawicielami związków zawodowych w oświacie.
Jak poinformował proponowana przyszłoroczna podwyżka dla nauczycieli kosztowałaby budżet państwa 1,6 mld zł. - Nie ma innej grupy zawodowej, nie ma drugiej takiej pozycji w budżecie na 2010 r., gdzie wzrost nakładów byłby tak znaczący - dodał Boni.
Związkowcy po spotkaniu nie kryli rozczarowania propozycją rządową. Jak mówili, spodziewali się propozycji podwyżek niższych niż w tym roku, lecz nie aż tak niskich. Swoje stanowiska mają przedstawić na kolejnym spotkaniu, które zaplanowano na 27 sierpnia.
Wcześniej zwiazkowcy spodziewali się, że w przyszłym rokuy będą - tak jak w tym roku - dwie podwyżki po 5 proc.