"Śmierć dyktatorowi", "Uwolnić więźniów politycznych!" - krzyczeli demonstrujący, którzy zebrali się w centrum Teheranu, aby uczcić pamięć ofiar czerwcowych zamieszek. - Policja użyła gazu łzawiącego, biła demonstrujących. Słychać strzały, wiele osób zostało aresztowanych - relacjonowali świadkowie największych manifestacji od tygodni.
Fot. Caspian Makan AP
Zastrzelona na manifestacji Neda Agha Soltan stała się symbolem walki opozycji z prezydentem Mahmudem Ahmadineżadem
Fot. Caspian Makan AP
Grób Nedy. Zdjęcie dostarczone agencji AP przez jej chłopaka
Sytuacja w Iranie: Gazeta.pl: raport specjalny | You Tube: nagrania z dzisiejszych protestów | Twitter: wpisy internautów
Według agencji AFP na placu mogło być nawet 3 tys. osób. - Tysiące zwolenników lidera opozycji Mir-Hosejna Musawiego na ulicach - relacjonował jeden ze świadków. Krzyczą: "Śmierć dyktatorowi", "Uwolnić więźniów politycznych!".
- Policja użyła gazu łzawiącego, bije demonstrujących. Policjanci na motorach wjeżdżali w tłum, by rozpędzić ludzi - mówili mieszkańcy Teheranu. Protestujący podpalali kosze na śmieci.
Wielu aresztowanych
Aresztowano wiele osób uczestniczących w demonstracji. - Widzę policjantów, którzy aresztują ludzi na ulicy Abbas Abad. Rozbijali też szyby w samochodach, których kierowcy na znak poparcia trąbili - mówił mieszkaniec Teheranu.
"Ludzie wychodzą z domów"
"Ludzie w Teheranie wychodzą z domów", "Słychać strzały", "Widziałem, jak policjanci wsadzili do auta dwóch młodych mężczyzn, ale protestujący wybili szyby i ich wyciągnęli" - piszą na Twitterze internauci z Teheranu. "Zamieszki przenoszą się już poza miasto". "Są ranni".
To pierwsze tak poważne starcia w Teheranie od trzech tygodni.
Rozpędzono ludzi na cmentarzu
Wcześniej policja rozpędziła żałobników, którzy zgromadzili się na cmentarzu Beheszt-e-Zahra przy grobie Nedy Agha-Soltan, 26-letniej studentki muzyki, która zginęła w czerwcu podczas manifestacji w Teheranie. Zebrani na cmentarzu chcieli upamiętnić śmierć Nedy i innych demonstrantów.
- Setki osób zgromadziły się wokół grobu Nedy Agha-Soltan, żeby opłakiwać jej śmierć oraz śmierć innych ofiar... policja aresztowała część z nich, na miejsce przybyły dziesiątki policjantów, którzy rozproszyli zebranych - relacjonuje jeden ze świadków. - Nedia żyje, Ahmadineżad jest martwy - krzyczeli niektórzy.
Policjanci zmusili pokonanego w wyborach kandydata opozycji Mir-Hosejna Musawiego do opuszczenia cmentarza. Na miejscu był też drugi przedstawiciel opozycji Mehdi Karubi.
Żałobnicy rozeszli się w małych grupach. Wśród zatrzymanych jest dwoje znanych reżyserów: Jafar Panahi i Mahnaz Mohamadi, którzy próbowali złożyć kwiaty na grobie Nedy Soltan.
Matka zmarłej zaprosiła polityków opozycji
Musawi i Karubi przyjęli zaproszenie matki Nedy do uczczenia 40 dni od jej śmierci. 26-letnia studentka muzyki zginęła podczas zamieszek w Teheranie. Nagranie przedstawiające jej śmierć obejrzały tysiące internautów. Władze twierdzą, że nie zginęła od kuli wystrzelonej przez siły bezpieczeństwa, a jej śmierć miała pogorszyć wizerunek rządu.
Czerwcowe wybory prezydenckie wywołały w Iranie jeden z najgłębszych kryzysów politycznych od rewolucji islamskiej z 1979 roku. Irańskie media informowały, że w powyborczych zamieszkach zginęło około 30 osób, a setki zostały w ich trakcie zatrzymane. Byli wśród nich proreformatorscy politycy, dziennikarze i prawnicy