Niemcy uhonorowali Brzezińskiego

Zbigniew Brzeziński został we wtorek odznaczony w Waszyngtonie najwyższym odznaczeniem niemieckim - Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi Niemiec
W rezydencji ambasadora Niemiec na uroczystości ku czci Brzezińskiego, najbardziej znanej w USA osobistości publicznej pochodzenia polskiego, zebrało się kilkudziesięciu znanych dyplomatów i specjalistów od Europy.

Ambasador Niemiec Klaus Scharioth mówił, że Brzeziński nie tylko budował mosty między Ameryką a Niemcami, ale też "walnie przyczynił się do pojednania dwóch wielkich narodów europejskich - polskiego i niemieckiego". W latach 70., 80. i 90. jako najbliższy doradca prezydenta Jimmy'ego Cartera oraz jeden z najlepszych w USA znawców Europy współpracował z kanclerzami - Willym Brandtem, Helmutem Schmidtem i Helmutem Kohlem - i przy jednoczeniu Niemiec, i w początkach pojednania polsko-niemieckiego.

Brzeziński opowiedział, jak w czasie II wojny jako nastolatek pisał pamiętniki. Jest w nich mowa niemal tylko o wojnie. - To, co się stało w stosunkach z Niemcami, daje nadzieję, że w stosunkach międzynarodowych możliwe jest przezwyciężanie wrogości i nienawiści - mówił Brzeziński. - Gdyby mi ktoś podczas II wojny powiedział, że po latach dostanę najwyższe odznaczenie niemieckie, nie uwierzyłbym. To, że tak się dzieje, daje mi nadzieję, że może kiedyś doczekam odznaczenia przez Rosjan - dodał. Większość elity politycznej w Moskwie uważa go za wroga i jednego z autorów rozpadu ZSRR.