Buzek rządzi w Parlamencie Europejskim

Dominika Pszczółkowska, Strasburg
15.07.2009 , aktualizacja: 15.07.2009 00:34
A A A Drukuj
Jerzy Buzek został wczoraj rekordową większością wybrany na szefa europarlamentu. - To rodzaj sprawiedliwości wobec Europy Wschodniej - mówi poseł z Litwy Leonidas Donskis

Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Dla prawie wszystkich w Strasburgu było oczywiste: wybrali przede wszystkim przedstawiciela Polski i całej Europy Środkowej. Tym samym postawili kropkę nad i ponownego zjednoczenia Europy i pełnoprawnej obecności nowych krajów w UE. O tym historycznym aspekcie mówili prawie wszyscy politycy gratulujący Buzkowi wyboru. - Każdy członek PE z radością przyjmie, że nie jest on już podzielony na Wschód i Zachód.

Mam nadzieję, że podczas pana przewodnictwa będziemy dalej zapominać o Wschodzie i Zachodzie i mówić o jednej Europie -mówił francuski chadek Joseph Daul.

- Pana wybór to historyczny moment 20 lat po upadku muru berlińskiego. Dowodzi, że UE reprezentuje pewne wartości, że marzenie o demokracji może się ziścić - wtórował mu niemiecki socjalista Martin Schulz.

Przy okazji wspominano trudną historię kontynentu, rolę "Solidarności", a nawet wkład polskiego kina w europejską kulturę.

Buzek zdobył 555 głosów wśród 713 obecnych posłów (89 głosowało na jego lewicową rywalkę Szwedkę Evę-Britt Svensson, 69 głosów było nieważnych). To bardziej jednogłośne poparcie niż to, które zdobyli jego poprzednicy, np. odchodzący Niemiec Hans-Gert Pöttering (zdobył 450 z 715 głosów). Poprzedzający go Hiszpan Josep Borrell musiał walczyć w drugiej rundzie. - Ten wybór traktuję jako znak dla naszych krajów: Estonii, Łotwy, Litwy, Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Słowenii, Rumunii i Bułgarii. Traktuję też jako wyraz hołdu dla milionów obywateli naszych krajów, którzy nie poddali się złowrogiemu systemowi. Czuję się reprezentantem wszystkich tych krajów - mówił Buzek.

Jako gest wobec całego regionu jego wybór potraktowali też nasi sąsiedzi z Europy Środkowej. -Europa Zachodnia wykonała gest, który pozwala nam mówić może nie o solidarności czy spójności, ale o szacunku -mówi "Gazecie" litewski poseł Leonidas Donskis. Za Buzkiem zagłosowali wszyscy polscy europosłowie. Gratulowali mu i premier Tusk, i prezydent Kaczyński.

Buzek, dziękując za wybór, mówił, czym chce się zająć: od promowania praw człowieka na świecie po kryzys gospodarczy i bezpieczeństwo energetyczne. Sporo mówił także o przeszłości: - Pozwólcie mi na osobistą uwagę. Kiedyś, przed laty, marzyłem, by być posłem na Sejm, gdy Polska odzyska wolność. Dzisiaj obejmuję funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, o której kiedyś w moim kraju nie śmiałbym marzyć. Tak zmienia się nasza Europa.

O tym, że przewodniczący Parlamentu Europejskiego jest jedną z najbardziej wpływowych osób w Europie, świadczyły pytania na jego pierwszej konferencji prasowej. Stawili się dziennikarze z całego świata, którzy pytali go m.in. o to, jak chce wspierać ruchy demokratyczne w Chinach.

Gorzej poradził sobie inny polski kandydat -Michał Kamiński (PiS) -który miał być wiceprzewodniczącym PE. Na to stanowisko wskazała go jego grupa Konserwatyści i Reformatorzy stworzona m.in. przez brytyjskich konserwatystów i PiS. Wśród Brytyjczyków doszło jednak do rozłamu i nie dotrzymali umowy -oprócz Polaka zgłosił się znany poseł Edward McMillan-Scott. Po wielogodzinnym głosowaniu okazało się, że Kamiński jest najmniej popularnym kandydatem.

Został za to wybrany na szefa frakcji Konserwatystów i Reformatorów.

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos