Według polskiego MSZ poszukiwany, za którego wyznaczono nagrodę w wysokości 122 tysięcy dolarów, był śledczym znany już wcześniej. - Strona pakistańska twierdzi, że z dużą dozą pewności mogą stwierdzić, kto był sprawcą tego zabójstwa. Stąd jest poszukiwany listem gończym. Została też podwyższona nagroda za jego ujęcie do 122 tysięcy dolarów - powiedział
RMF FM Piotr Paszkowski, rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych.
Oprócz pakistańskiego listu gończego może się teoretycznie też ukazać polski, a co za tym idzie działający w ramach EUROPOLu. Nasza prokuratura na razie jednak nie zdecydowała się na ten krok.
- Podejrzewany o udział w porwaniu i zabójstwie Piotra Stańczaka jest ścigany w Pakistanie listem gończym, ale nie za tę zbrodnię, lecz za inne przestępstwo tego typu - mówi prok. Robert Majewski, szef pionu ds. przestępczości zorganizowanej w stołecznej prokuraturze apelacyjnej.
Majewski podkreślił, że podczas niedawnego pobytu w Pakistanie dowiedział się, że tamtejsze władze wydały list gończy za "osobą podejrzewaną o zbrodnię na Piotrze Stańczku", ale list wydano nie w sprawie tego porwania i zabójstwa, ale za inne przestępstwo tego typu.
Prokurator powtórzył, że przedwczesne jest mówienie o listach gończych za zabójcami Stańczaka, choć strona pakistańska "typuje jednego podejrzanego w sprawie". Majewski wraz z drugim z prokuratorów stołecznej apelacji wrócili w zeszłym tygodniu z kilkudniowego wyjazdu do Pakistanu.
18 września ubiegłego roku konwój polskiego inżyniera został zaatakowany 100 kilometrów od stolicy Pakistanu Islamabadu. Sprawcy uprowadzili polskiego inżyniera pracownika Geofizyki
Kraków, zabijając towarzyszących mu pakistańskich dwóch kierowców oraz ochroniarza. 7 lutego
talibowie poinformowali, że zabili Polaka, a 8 lutego ujawnili nagranie
wideo, na którym widać moment egzekucji.