Największa, chadecka frakcja EPL w Parlamencie Europejskim porozumiała się z drugą co do wielkości frakcją socjalistyczną w sprawie podziału kadencji przewodniczącego nowego Parlamentu Europejskiego: w pierwszej połowie stanowisko przypadnie Jerzemu Buzkowi, a w drugiej - liderowi socjalistów Martinowi Schulzowi - dowiedziała się w poniedziałek PAP
Fot.Stanisław Rozpędzik / AG
Prof. Jerzy Buzek
Do porozumienia doszło w Sztokholmie na marginesie posiedzenia Konferencji Przewodniczących PE, czyli liderów parlamentarnych grup politycznych, między Schulzem a liderem frakcji chadeckiej Josephem Daulem.
- Zostało parafowane porozumienie techniczne: Grupa Postępowych Socjalistów i Demokratów (PES) przyjmuje do wiadomości, że Europejska Partia Ludowa (EPL) wystawia przewodniczącego PE w pierwszej połowie kadencji, a EPL przyjmuje do wiadomości, że PES - na drugą połowę kadencji - powiedział PAP szef polskiej delegacji w PES Bogusław Liberadzki. Informacje te wstępnie potwierdził PAP rzecznik Daula, Antoine Ripoll.
Przesądza to, że przewodniczącym w pierwszej kadencji będzie Jerzy Buzek, który po wycofaniu się w niedzielę jego konkurenta Mario Mauro jest jedynym kandydatem EPL na to stanowisko; formalną nominację swojej frakcji dostanie na posiedzeniu we wtorek. W zamian za obietnicę poparcia za 2,5 roku Schulza przez chadeków, socjaliści poprą Buzka w głosowaniu na inauguracyjnej sesji plenarnej w Strasburgu 14 lipca.