W mundurze głównodowodzącego białoruskiej armii prezydent Aleksander Łukaszenka (na zdjęciu z dziewczynką, która chwilę wcześniej wręczyła mu kwiatki) odebrał wczoraj uroczystą defiladę wojskową.
Łukaszenka rzadko pokazuje się w mundurze, choć w latach 80. był oficerem radzieckiej 120. dywizji gwardyjskiej. Pretekstem do zorganizowania wczorajszej defilady z udziałem 3 tys. żołnierzy, czołgów i rakiet było ogłoszone 13 lat temu przez Łukaszenkę Święto Niepodległości Białorusi w rocznicę wyzwolenia Mińska przez Armię Radziecką. Orkiestra grała znane sowieckie pieśni.
Od kilkunastu miesięcy, przyciśnięty do muru przez pogłębiający się kryzys, Łukaszenka dąży do ocieplenia stosunków z Zachodem - zwolnił wszystkich więźniów politycznych, umożliwił legalny kolportaż dwóch niezależnych gazet oraz zalegalizował opozycyjny ruch O Wolność Aleksandra Milinkiewicza.