W wywiadzie dla Associated Press Obama powiedział, że nie widzi nic złego w tym, że do tej pory nie zabrał publicznie głosu w sprawie śmierci króla popu. - Po prostu jesteście pierwszymi, którzy mnie o to zapytali - powiedział prezydent USA agencji AP.
Obama powiedział, że Jackson, który zmarł w wieku 50 lat, "pozostanie w historii zapamiętany jako wielki muzyk. Dorastałem na jego muzyce".
Podkreślił, że w jego odczuciu Jackson doświadczył "tragicznego i w wielu momentach smutnego życia osobistego".