DNA 6-latki pozwoli zidentyfikować jej zaginioną mamę

Angielska policja zaprosiła do Leicester, rodziców i 6-letnią córkę zaginionej przed trzema laty na Wyspach Polki, Małgorzaty Wnuczek. Wizyta ma przełamać impas, w jakim utknęły poszukiwania. - Pobraliśmy próbki DNA od rodziny kobiety. Dzięki nim będziemy mogli potwierdzić jej tożsamość i wykluczyć niektóre scenariusze - mówią policjanci.
Po prawie trzech latach od zniknięcia młodej Polki, rodzice Małgorzaty Wnuczek, którzy wychowują jej córeczkę Olę, zdecydowali się razem z wnuczką przyjechać na Wyspy. Do Leicester, gdzie po raz ostatni wiosną 2006 roku widziano zaginioną, zaprosili ich angielscy policjanci. Funkcjonariusze mają nadzieję, że wizyta najbliższych kobiety przełamie zmowę milczenia i pozwoli ustalić ostatecznie jej losy.

- Codziennie przybywa nam zmarszczek i włosy nam siwieją ze zmartwienia. Jak mamy żyć, kiedy od trzech lat nie usłyszeliśmy nawet najmniejszej informacji na temat córki? - dzielą się swoją goryczą. Zrobili już wszystko, co mogli, żeby odnaleźć córkę.

DNA kluczem do zagadki?

Próbki swojego DNA oddał już nawet mała Ola . Funkcjonariusze, mają nadzieję, że dzięki nim będą w stanie "potwierdzić tożsamość zaginionej i wykluczyć niektóre scenariusze". Jak spekuluje lokalna prasa, może chodzić o wyłączenie możliwości, że Polka nie żyje. DNA miałoby wtedy posłużyć do zidentyfikowania ciała. Policja jednak, nie potwierdza tych informacji.

- Jak w każdej sprawie dotyczącej zaginięcia, zakładamy że kobieta żyje - tłumaczy Gazecie.pl Jan Wolski z Leicestershire Police. - Martwimy się jednak o jej bezpieczeństwo - dodaje. - Ta wizyta to dla nas przede wszystkim możliwość nagłośnienie sprawy. Liczymy, że zgłoszą się do nas ci, którzy znają Małgorzatę i wiedzą, co ją spotkało. Te osoby mogą mieszkać obecnie w innej części kraju, dlatego chcemy nadać sprawie rozgłos - mówi.

Dziadkowie Oli podczas swojego pobytu na Wyspach przejrzą akta sprawy. Będą uzupełniać szczegółowe dane, których do tej pory nie udało się zebrać policji.

Ola wciąż czeka na mamę

W ubiegłym tygodniu 6-letnia Ola wystąpiła w krótkim video-apelu. Film trafił do internetu. Dziewczynka nadal czeka na powrót mamy do domu. Pomysł okazał się być strzałem w dziesiątkę. Nagranie obejrzało już kilkanaście tysięcy internautów. Zgłosiło się wiele osób, które chcą pomóc w dochodzeniu. Kilka z nich twierdzi nawet, że widziały Małgorzatę Wnuczek. Policja liczy na przełom. Nadzieja to też główny towarzysz wizyty na Wyspach. - Chciałabym pójść na spacer i spotkać tu moją mamę - marzy Ola.

Rozpaczliwy apel dziewczynki


Wyszła z domu i nigdy nie wróciła

Małgorzata Wnuczek przyjechała do Wielkiej Brytanii z mężem w lipcu 2005 roku. To miał być sposób na ratowanie małżeństwa, które przeżywało poważny kryzys. Po kolejnej awanturze wyszła z domu w Leicester i już nigdy do niego nie wróciła. Od trzech lat los kobiety starają się ustalić angielska i współpracująca z nią polska policja. W poszukiwa nia zaangażowana jest fundacja ITAKA oraz brytyjskie biuro osób zaginionych, Missing People.

Osoby posiadające informacje na temat losów kobiety są proszone o kontakt z policją pod numerem 0044 116 248 4162 (można rozmawiać w języku polskim) lub z organizacją Missing People pod numerem 0044 500 700 700.

Komentarze (2)
DNA 6-latki pozwoli zidentyfikować jej zaginioną mamę
Zaloguj się
  • nioma

    0

    Czegoś nie rozumiem:
    -Angielska policja zaprosiła do Leicester, rodziców i 6-letnią córkę zaginionej
    -Do Leicester, gdzie po raz ostatni wiosną 2006 roku widziano zaginioną,
    -Małgorzata Wnuczek przyjechała do Wielkiej Brytanii z mężem w lipcu 2005 roku.

    mamy rok 2013
    Jeśli kobieta zaginęła w 2006 roku to jakim cudem jej córka ma teraz 6 lat?
    I dlaczegow innym zdaniu jest napisane, że zaginęła trzy lata temu?
    Nic się kupy nie trzyma.
    Bo jeśli zaginęła 3 lata temu, to w 2010 roku, a skoro wyjechała w 2005 to jej córka nie może mieć w żaden sposób 6 lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX