W sobotę o godz. 14.00 zakończyło się w Czechach dwudniowe głosowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego (PE).
Fot. CEDRIC JOUBERT AP
Parlament Europejski w Strasburgu
Czesi wybierali 22 eurodeputowanych spośród 708 kandydatów nominowanych przez 32 partie i ruchy polityczne. Osoby, które w dniu głosowania stwierdziły, że mają nieważny dowód osobisty, mogły od ręki uzyskać nowy w jednym z kilkuset działających specjalnie w tym celu urzędów.
Komisje wyborcze zaczną liczyć głosy dopiero w niedzielę po godzinie 22.00. "Przewiduję, że zliczanie skończymy w poniedziałek nad ranem" powiedział rzecznik Czeskiego Urzędu Statystycznego
Ladislav Pisztora.
Czekanie Czechów na zwycięzcę eurowyborów przedłuży się, ponieważ czeska ustawa dotycząca wyborów do PE nie pozwala na liczenie głosów zaraz po zamknięciu lokali wyborczych. "Taka była umowa polityczna podczas uchwalania tej ustawy, a nikt nie zgłaszał wtedy zastrzeżeń" - powiedział Vaclav Henych z ministerstwa spraw wewnętrznych, który jest odpowiedzialny za wybory.
Politycy czescy, uchwalając w roku 2003 ustawę o wyborach do PE,
obawiali się niedotrzymania tajemnicy wyborczej i możliwości wcześniejszego opublikowania wyników. UE wymaga równoczesnego opublikowania wyników eurowyborów, by wyniki głosowania w jednym państwie nie wpłynęły na decyzje wyborców w innych państwach.
Szacuje się, że ogółem głosowało w Czechach około 25 procent wyborców.