Bp Pieronek: Ktoś w Watykanie chce opóźnić "santo subito"

Katarzyna Wiśniewska
03.06.2009 , aktualizacja: 03.06.2009 15:59
A A A Drukuj
Bp Tadeusz Pieronek uważa, że komuś może zależeć na zamieszaniu wokół procesu beatyfikacyjnego papieża-Polaka. - Nie mam na to dowodów, ale jeśli rozmaite informacje wydostają się na zewnątrz to przecież ktoś je udostępnia - powiedział hierarcha.
Bp Tadeusz Pieronek
Fot. Grażyna Makara / AG
Bp Tadeusz Pieronek
- Nie wykluczam, że ktoś w Rzymie próbuje opóźnić proces beatyfikacyjny Jana Pawła II - cytuje bp Tadeusza Pieronka włoski portal religijny pontifex.roma.it. Biskup komentował w ten sposób tezę włoskiego dziennika "La Stampa", że komisja teologów z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych nie otrzymała korespondencji jaką Karol Wojtyła prowadził z Wandą Półtawską. A badanie tych listów może opóźnić beatyfikację polskiego papieża.

Zamieszanie wokół listów papieża i jego wieloletniej przyjaciółki - krakowskiej działaczki katolickiej - trwa od niedzieli. Atmosferę podgrzał dzień później kard. Stanisław Dziwisz ostro krytykując Półtawską za opublikowanie części tej korespondencji w książce "Beskidzkie rekolekcje". Krakowski metropolita stwierdził, że Półtawska "uzurpuje sobie wyjątkowość relacji i szczególne więzi z papieżem, których nie było w rzeczywistości".

W listach świadczących o faktycznie głębokiej przyjaźni Jan Paweł II nazywał Półtawską "swoim ekspertem" od spraw związanych z katolicką etyką seksualną. Podpisywał się pod nimi "Br." - skrót od Brat, bo tak nazywała go Półtawska.

Czy korespondencja faktycznie nie dotarła do Kongregacji? Opinie są podzielone. Emerytowany szef Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. José Saraiva Martins mówi, że Półtawska powinna była przekazać korespondencję trybunałowi beatyfikacyjnemu jeszcze podczas diecezjalnej fazy procesu w Krakowie. Ale ks. Hieronim Fokciński z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zapewnia, że teologowie Kongregacji już korespondencję przeanalizowali i "nie ma żadnych przeszkód w dalszym prowadzeniu procesu".

Bp Pieronek uważa jednak, że komuś może zależeć na zamieszaniu wokół procesu beatyfikacyjnego papieża-Polaka. Jego zdaniem chociaż "dziennikarze często przesadzają, coś jednak zawsze daje podstawę do tworzenia takich informacji".

Biskup Pieronek przyznał w rozmowie z włoskim portalem, że teczka z korespondencją Wandy Półtawskiej i Karola Wojtyły jest mu znana. I - jak przekonuje - nie wpłynie ona w żaden sposób na proces beatyfikacyjny.

- Ten materiał wydaje mi się nieistotny. Jednak podtrzymuję, że ktoś chce wydłużyć proces beatyfikacyjnego. Kto to jest, nie wiem - podkreślił. Dodał jednak, że wątpi, aby do opóźnienia beatyfikacji faktycznie doszło.

Całą sprawę bagatelizuje dziennikarz włoskiego katolickiego dziennika "Avvenire", Luigi Geninazzi. "Twierdzenie, że ta korespondencja może wywołać skandal, który miałby powstrzymać, lub spowolnić proces beatyfikacyjny to fikcja", napisał. Podobnie uważa watykanista Andrea Tornielli z dziennika "Il Giornale".

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów