Gruzja: protest opozycji spacyfikuje deszcz?

dżek, IAR
28.05.2009 , aktualizacja: 28.05.2009 10:12
A A A Drukuj
Ulewne deszcze, które od kilku godzin padają w Gruzji, wywołały wśród zwolenników opozycji dyskusję o dalszych formach protestu. Pojawiły się głosy o konieczności zlikwidowania miasteczka namiotowego przed siedzibą parlamentu. Pod znakiem zapytania stoi również organizacja dzisiejszej pikiety budynku mera Tbilisi. Gruzińska opozycja demonstruje od ponad miesiąca, domagając się dymisji prezydenta Micheila Saakaszwilego.
ZOBACZ TAKŻE
Liderka ruchu "Droga Gruzji" Salome Zurabiszwili uspokaja zwolenników opozycji, że ewentualna likwidacja miasteczka namiotowego przed siedzibą parlamentu nie będzie oznaczała końca protestów. Zdaniem opozycjonistki domki z folii symbolizujące więzienne cele po miesiącu od ich ustawienia wyglądają okropnie i nie chronią przed niepogodą koczujących w nich ludzi.

Zurabiszwili uważa, że nie można trzymać się tylko jednej formy protestu, ale trzeba wciąż coś zmieniać, aby wreszcie wywalczyć swoje.

Opozycjoniści koczujący na ulicy Rustaweli od ponad miesiąca uniemożliwiają ruch główną arterią miasta. Zniknięcie imitacji więziennych cel przyjmą z ulgą mieszkańcy stolicy.

Gruzińska opozycja nie zrezygnowała z pomysłu pikietowania siedziby władz administracyjnych Tbilisi, a z regionów Gruzji napływają sygnały o gotowości zablokowania głównych dróg.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos