Po masakrze w Winnenden: politycy chcą zakazać gry w paintball

mm, PAP
07.05.2009 , aktualizacja: 07.05.2009 13:28
A A A Drukuj
Politycy niemieckiej koalicji chcą zaostrzyć przepisy dotyczące posiadania broni, w tym wprowadzić zakaz gier symulujących zabijanie, jak paintball - podał dziennik "Berliner Zeitung". Krok ten ma być reakcją na masakrę w szkole w miejscowości Winnenden dwa miesiące temu.
"Takie gry to zagrożenie"

Paintball to gra zespołowa, polegająca na prowadzeniu pozorowanej bitwy. Jej uczestnicy strzelają do siebie z markerów, wyrzucających kule wypełnione farbą. Zakaz miałby również dotyczyć opartych na podobnych zasadach gier laserowych. Złamanie zakazu byłoby karane grzywna w wysokości 5 tys. euro.

"Gry tego rodzaju stwarzają zagrożenie bagatelizacji przemocy, a poprzez to osłabienia zahamowań przed jej stosowaniem" - to zalecenia grupy roboczej, która analizowała prawne konsekwencje masakry w Winnenden.

Będą kontrole posiadaczy broni?

Wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU Wolfgang Bosbach ujawnił gazecie "Neue Osnabruecker Zeitung", że pomysły wielkiej koalicji przewidują również umożliwienie niezapowiedzianych kontroli u posiadaczy broni. Kto bez ważnego powodu nie zgodzi się na kontrolę, będzie musiał liczyć się z utratą pozwolenia na broń.

Niemieckie władze zamierzają też sporządzić krajowy rejestr broni oraz podnieść do 18 lat granice wieku, od której dozwolone będą ćwiczenia z bronią sportową dużego kalibru. Dla osób, posiadających broń nielegalnie, przewidziano okres amnestii, w czasie którego będą mogły oddać broń na policję.

Masakra w Winnenden

W marcu w miejscowości Winnenden 17-letni Tim zastrzelił 15 osób, po czym popełnił samobójstwo podczas próby ucieczki.

- Strzelał z zimną krwią, chciał zniszczyć całą szkołę. Mówił, że zabija dla zabawy - mówili świadkowie tragedii.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy