Antypolskie profile znów na Facebooku

Międzynarodowy portal społecznościowy Facebook dał przyzwolenie swoim użytkownikom na stworzenie dwóch wirtualnych grup o skrajnie antypolskich poglądach. Są one wymierzone w polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii. ?Pozbądźmy się Polaków! Te łajdaki chcą wyssać życie z tego kraju? - agitują ich autorzy.
Na trop ugrupowań wpadli przypadkowo Polacy mieszkający na Wyspach. Emigranci są oburzeni, że Facebook nie dość, że pozwolił na stworzenie tego typu profilów, to jeszcze nie moderuje rasistowskich komentarzy. Wysłali już skargę do władz portalu w tej sprawie, jednak nie przyniosła ona żadnego skutku.

"Wesprzyj Chrisa Moylsa przeciwko Polakom"

Założyciel pierwszej z grup zwraca się prośbą do jej przyszłych członków o wsparcie dla kontrowersyjnego prezentera Chirsa Moylesa. W listopadzie ubiegłego roku, w porannym programie dla BBC Radio 1, Moyles pozwolił sobie na rasistowski komentarz na temat polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii.

"Jeśli jesteś z Polski, to znaczy, że jesteś bardzo dobry w prasowaniu, prostytucji i oczywiście świetny w naprawianiu samochodów" - zażartował na antenie, wywołując falę oburzenia wśród polskich środowisk. Protest w tej sprawie został wysłany do szefów BBC, Press Complaints Comission oraz Ofcomu. Po nagłośnieniu problemu przez Polonię i media, prezenter oficjalnie przeprosił Polaków. Tymczasem osoby, które nie zgadzają się z "linczem" radiowca postanowiły bronić go na Facebooku.

- Myślę, że jeśli Polacy tak się tym przejmują powinni spieprzać do Polski. Od kiedy pozwolono im przejeżdżać do Wielkiej Brytanii, zaniżają stawki i zabierają Brytyjczykom miejsca pracy - pisze anonimowy autor profilu. - Niektórzy Polacy są niewychowani i prymitywni i powinni zrozumieć aluzję! Od momentu kryzysu finansowego wielu z nich wyjechało, ponieważ ilość pieniędzy i pracy spadła poniżej ich poziomu zachłanności, ale sadzę, że te łajdaki wrócą, żeby wyssać życie z tego kraju - dodaje.

"Pozbądźmy się Polaków"

Podobne założenia prezentuje drugie ugrupowanie o wiele mówiącej nazwie "GET THE POLES OUT...say no to asylum" (Pozbądźmy się Polaków, powiedzmy nie azylowi). Jak słusznie zauważa w swoim komentarzu jeden z internatów, "założyciel grupy zapomniał chyba, że Polska jest członkiem Unii Europejskiej i jej obywatele nie są zainteresowani ubieganiem się o azyl". Pojawiły się jednak także opinie zgoła inne. - Wypieprzmy Polaków z Anglii. Jestem dumnym Brytyjczykiem i nie mogę znieść faktu, że pieprzeni, brudni poszukiwacze azylu atakują naszą wspaniałą nację - napisał członek grupy Thomas South. - Polacy to gwałciciele i mordercy. Wrzucimy ich wszystkich do studni z wodą! - dopisał Liam King.

Polonia będzie dochodzić swoich praw

Środowiska polonijne nie godzą się z polityką nieinterwencji Facebooka. Żądają natychmiastowego zamknięcia wszystkich antypolskich profilów. - Nie mogę zrozumieć jak Facebook, który zyskuje coraz większe zainteresowanie Polaków i jest reklamowany w polskiej telewizji publicznej, dopuszcza w swoim serwisie do głosu rasistów. Nie pozwala przecież na to prawo - komentuje dla Gazety.pl działacz Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii, Andrzej Tutkaj. - Jestem przekonany, że władze serwisu nie pozwoliłyby na obrażenie Hindusów i osób czarnoskórych, więc dlaczego przyzwalają na szydzenie z Polaków? W sprawie głos zabrał także, Wiktor Moszczyński, były rzecznik organizacji. - Osobiście wysłałem zgłoszenie do Facebooka o złamaniu prawa. Jak na razie nie otrzymałem żadnej odpowiedzi - komentuje.

To nie pierwszy raz

W zeszłym roku Facebook odmówił usunięcia profilu grupy internetowej, która stawiała sobie za cel "przepędzenie z miasta wszystkich Polaków". Kilkuset jej członków, głównie mieszkańców Llanelli w Walii, twierdziło, że "Polacy zabierają im prace i nie szanują ich miasta". Pomimo protestu emigrantów, władze Facebooka postanowiły nie interweniować. - Wiele naszych grup jest związanych z kontrowersyjnymi poglądami - nie jest to dla nas powód, aby uniemożliwiać im kontakt - tłumaczył wtedy rzecznik portalu. Ostatecznie sprawą zajęła się policja, która stwierdziła, że prezentowane treści noszą znamiona przestępstwa na tle rasowym. Stronę udało się zamknąć. Zdaniem emigrantów, Facebook nie wyciągnął z tego incydentu jednak żadnej lekcji.