Agora Geremka w Strasbourgu

Dziedziniec Parlamentu Europejskiego został dziś nazwany imieniem zmarłego w lipcu ubiegłego roku wybitnego polskiego polityka i dyplomaty Bronisława Geremka
Budynek Parlamentu kształtem przypomina Koloseum. W środku jest ogromna owalna agora, do której górą wpadają promienie słoneczne. Musi przez nią przejść każdy odwiedzający PE, m.in. liczne grupy wycieczkowe. Właśnie tam we wtorek zawisła tablica z napisem "Agora Bronisław Geremek".

W ten sposób koledzy z europarlamentu postanowili uczcić b. polskiego ministra spraw zagranicznych i eurodeputowanego, który zginął w lipcu zeszłego roku w wypadku samochodowym, jadąc na posiedzenie komisji parlamentarnej.

W ceremonii nadania imienia uczestniczył m.in. przewodniczący PE Hans-Gert Pöttering, szef grupy liberałów, do której należał Geremek, Graham Watson i syn profesora Marcin Geremek. Pöttering nazwał Geremka "wielkim człowiekiem, wielkim polskim patriotą i ministrem spraw zagranicznych, byłym kolegą i europejskim wizjonerem". - Prof. Bronisław Geremek był kluczowym architektem nowej Polski w demokratycznej Europie, co czyni go jednym z ojców założycieli dzisiejszej Unii Europejskiej - mówił.

- Mój ojciec był Polakiem, Żydem i świadkiem okrucieństw XX wieku. Oto dziś imię chłopca, ucznia Janusza Korczaka przywędrowało z ulic warszawskiego getta aż tu, do Strasburga, miasta symbolizującego zjednoczoną Europę - mówił Marcin Geremek.

Podkreślał, że ojciec nie chciał, by stawiano mu pomniki, dlatego rodzina i przyjaciele stworzyli w Polsce fundację, która będzie mogła kontynuować jego dzieło. - Chciałbym wyrazić życzenie, aby imię Bronisława Geremka było źródłem inspiracji dla wszystkich obecnych i przyszłych pracowników Parlamentu Europejskiego. Zachętą dla przyszłych pokoleń Europejczyków, by chcieli lepiej poznać i zrozumieć się nawzajem. Nie zapominajmy słów Bronisława Geremka: "Zbudowaliśmy Europę, teraz musimy ukształtować Europejczyków" - apelował Marcin Geremek.

Geremek był zdecydowanie najbardziej znanym i cenionym polskim europosłem. Gdy wszedł w 2004 r. do PE, jego grupa liberałów wystawiła jego kandydaturę na przewodniczącego Parlamentu. Ostatecznie, ze względu na porozumienia międzypartyjne, nie został wybrany, lecz zdobył poparcie aż 208 posłów, co było ewenementem, szczególnie dla osoby, która świeżo weszła do PE.

Po śmierci profesora wielu jego kolegów z PE zabiegało, by nazwać jego imieniem któryś z budynków lub jedną z sal w Strasburgu lub Brukseli, gdzie Parlament Europejski ma drugą siedzibę. Wszystkie najważniejsze budynki mają już swoich patronów. Wreszcie wybrano jedno z najbardziej widocznych miejsc w PE.

Zaszczyt własnego budynku czy miejsca w Parlamencie Europejskim spotkał tylko kilku byłych europosłów i myślicieli europejskich. Profesor Geremek dołączy m.in. do b. brytyjskiego premiera Winstona Churchilla, francuskiej eurodeputowanej Louise Weiss (jej imię nosi główny strasburski budynek) i hiszpańskiego dyplomaty Salvadora de Madariagi, którzy mają w Strasburgu obiekty swojego imienia. Prof. Geremka wspominano też we wtorek we włoskiej Akademii Nauk. W konferencji "Historyk Bronisław Geremek, protagonista polskiego i europejskiego roku 1989" współorganizowanej także przez Polską Akademię Nauk uczestniczyli m.in. prezydent Giorgio Napolitano, b. premier Romano Prodi, redaktor naczelny "Gazety" Adam Michnik, Karol Modzelewski i wielu włoskich historyków. Podkreślano przede wszystkim wkład Geremka w myślenie o Europie oraz to, że budował wizję jej przyszłości, a także łączył doświadczenia zachodnich i wschodnich Europejczyków.