NATO razem jak nigdy

Światowi przywódcy deklarują jedność, ale z powodu sprzeciwu Turcji, nie wybrali wczoraj nowego sekretarza generalnego Paktu
Rozpoczynający się dziś szczyt z okazji 60. urodzin NATO to drugi etap europejskiego tournée Obamy przyjmowanego w kolejnych krajach niemal jak gwiazda rocka.

W czwartek z przywódcami grupy G20 dowodził w Londynie, że jest w stanie wygrać z kryzysem gospodarczym. Wczoraj uśmiechnięty Obama zapewniał, stojąc obok prezydenta Francji, że dzięki współpracy obu krajów świat jest bezpieczniejszy. Wiwatującym studentom z Niemiec i Francji podczas spotkania w hali sportowej w Strasburgu przyznał, że "w ostatnich latach nasz sojusz dryfował".

Mówił też, że chce świata bez broni nuklearnej i że będzie o tym mówił podczas szczytu UE - USA w Pradze w niedzielę. - Nawet po zakończeniu zimnej wojny zwiększanie arsenałów nuklearnych i kradzież materiałów rozszczepialnych mogą doprowadzić do unicestwienia dowolnego miasta na ziemi - mówił Obama, a tysiące młodych ludzi nagrodziło go burzliwymi oklaskami.

Wieczorem podczas kolacji z przywódcami Sojuszu Obama przedstawił nową amerykańską strategię walki w Afganistanie i Pakistanie. - Irak to był boczny tor - mówił wcześniej w Strasburgu. - Naszym celem jest al Kaida.

Europejczycy walą na każde publiczne spotkanie z Obamą, a przywódcy europejscy ustawiają się w kolejce, by z nim porozmawiać. W niedzielę w Pradze z Obamą spotkają się m.in. premier Tusk i prezydent Kaczyński.

Europejczycy przyjmują ciepło wszystkie pomysły Obamy. - Całkowicie popieramy nową amerykańską strategię w Afganistanie - mówił prezydent Sarkozy, który obiecał zwiększyć francuską pomoc rozwojową i wysłać więcej osób do szkolenia policji. Większą pomoc przy tej operacji zapowiadali tuż przed szczytem NATO także m.in. Hiszpanie, Niemcy i Belgowie.

Obama odpowiadał, że chce silniejszej Europy. - Im bardziej zdolna do działań wojskowych będzie Europa, tym bardziej będziemy się cieszyć - mówił. To miód na serce Sarkozy'ego. Po 42 latach przerwy wprowadza on Francję z powrotem do struktur wojskowych NATO.

Ale wielu jego rodakom się to nie podoba. - Nie chcę, żebyśmy byli pod kuratelą USA. To ten karzeł Sarkozy wciąga nas siłą do NATO, nie pytając nikogo o zdanie - mówi nam 69-letnia mieszkanka Strasburga Marion Peugeot, która z kolorową flagą z napisem "Pokój" jeździła na rowerze po mieście.

Dobry nastrój w stosunkach Europy z USA pokazuje, że NATO jest dziś naprawdę zjednoczone. Jedyna kwestia do zamknięcia to wybór nowego sekretarza generalnego. Najwięksi członkowie Sojuszu chcą duńskiego premiera Andersa Fogha Rasmussena. Wczoraj na szybki jego wybór naciskała niemiecka kanclerz Angela Merkel. Jednak zgłoszony wieczorem sprzeciw Turcji na razie zablokował wybór duńskiego polityka na to stanowisko.

- Dyskusje o sukcesji będą kontynuowane w sobotę - powiedział po godz. 23 rzecznik NATO James Appathurai.