Rzecznik bractwa świętego Piusa X wyraził opinię, że kardynał Martini jest takim samym "wywrotowym" teologiem, jak Hans Kueng, ale - jak zauważył - podczas gdy idee profesora z Tybingi są traktowane jako "marginalne", poglądy włoskiego purpurata cieszą się poparciem przedstawicieli Kościoła.
Sprzeciw wobec Soboru Watykańskiego? Martini to "Kueng, który odniósł sukces wśród hierarchii kościelnej" - stwierdził ks. Lorans. W swym artykule dodał: "To dwaj osiemdziesięciolatkowie przeciwni Kościołowi".
Przywołany w tekście Hans Kueng w ostatnich tygodniach wielokrotnie ostro krytykował
Watykan i samego Benedykta XVI za decyzję o zdjęciu ekskomuniki z czterech biskupów lefebrystów, wśród nich negacjonisty Richarda Williamsona. Zdaniem teologa-dysydenta to swoiste "ułaskawienie" lefebrystów jest krokiem wstecz i odejściem od idei Soboru Watykańskiego II, których oni nie akceptują.
Kardynał Martini, jeden z najświatlejszych dostojników Kościoła katolickiego, uważany za postępowca i wypowiadający się czasem wbrew opiniom większości kościelnej hierarchii, jest jednym z najgorętszych zwolenników i interpretatorów Soboru.
Zdaniem obserwatorów krytyka sędziwego kardynała może zostać w tym kontekście uznana za kolejny wyraz sprzeciwu lefebrystów wobec Soboru Watykańskiego.
Lefebryści kontra biskupi niemieccy Przełożony prowincji niemieckiej schizmatyckiego Bractwa św. Piusa X, ks. Franz Schmidberger, skrytykował też oświadczenie biskupów niemieckich ogłoszone na zakończenie wiosennego zebrania plenarnego w Hamburgu. Po zdjęciu przez Benedykta XVI ekskomuniki z czterech biskupów lefebrystów katoliccy biskupi Niemiec zdecydowanie odcięli się od tej grupy i wystąpili w obronie
papieża. Hierarchowie stwierdzili, że Bractwo św. Piusa X musi uznać postanowienia Soboru Watykańskiego II i podkreślili, że nauczanie soborowe należy do ,,istoty tradycji katolickiej". W pięciopunktowym oświadczeniu biskupi niemieccy zwrócili uwagę, że Bractwo nie znajduje się we wspólnocie z Kościołem katolickim i to do niego należy przełamanie tego podziału. W chwili obecnej jednak wiele przemawia przeciwko przywróceniu jedności.
Po raz kolejny hierarchowie wezwali bp. Richarda Williamsona i wszystkich lefebrystów, by odcięli się od postaw antysemickich. Przypomnieli, że papież wielokrotnie stwierdzał jednoznacznie, iż Kościół katolicki odrzuca wszelkie przejawy antysemityzmu i antyjudaizmu.
- Waszej postawy nie cechuje duch braterstwa - skrytykował niemieckich biskupów ksiądz lefebrysta. Jego zdaniem, zamiast poszukiwać dialogu, biskupi postąpili ,,wbrew sygnałom z Rzymu". Bractwo św. Piusa X zażądało od Konferencji Biskupów Niemieckich wycofania ,,oszczerczego zarzutu" antysemityzmu i antyjudaizmu.
W 9-punktowym oświadczeniu niemiecka prowincja Bractwa stwierdza, że ,,od nieszczęsnych wypowiedzi na temat Holokaustu" biskupa negacjonisty Richarda Williamsona odcięło się ,,jasno i w sposób nie budzący wątpliwości". Zapewniono też, że lefebryści nie odrzucają Soboru Watykańskiego II.
- Oczekiwanie Konferencji Biskupów Niemieckich, że Bractwo przyjmie w całości postanowienia II Soboru Watykańskiego, są niczym innym, jak tylko zakończeniem dialogu ,,jeszcze zanim ten się w ogóle rozpoczął" - stwierdził ks. Schmidberger. Jego zdaniem biskupi nie chcą prowadzić dyskusji na temat kontrowersyjnych z punktu widzenia Bractwa elementów Soboru i w związku z tym chcą utworzyć ,,strefy tabu". Tym samym ,,niektórzy biskupi" odrzucają wytyczoną przez Benedykta XVI ,,drogę wyjaśniania i pojednania". ,,Ta sprzeczność z
papieżem nie jest dziś jeszcze wyraźna, ale od dawna zarysowuje się w wielu wypowiedziach" - uważa Bractwo św. Piusa X podkreślając, że ,,pełna jedność" Bractwa z Kościołem katolickim jest wyłącznie sprawą Rzymu, a nie Konferencji Biskupów Niemieckich.