Wczoraj w San Francisco rozpoczęła się konferencja MacWorld Expo, na której firma
Apple od lat pokazuje nowe produkty. Ale od przyszłego roku producent Macintoshy i iPodów opuszcza tę imprezę. Zdaniem władz spółki udział w konferencji nie przekładał się na zwiększoną sprzedaż produktów, a w obecnych trudnych czasach stanowi dla spółki zbyt wielki wydatek.
O nowościach, jakie firma z Cupertino ma pokazać na MacWorld Expo, plotki w internecie krążą już na wiele tygodni przed konferencją. Tym razem jednak najwięcej komentarzy wzbudziła rezygnacja Apple z udziału w MacWorld oraz brak na tegorocznej imprezie charyzmatycznego prezesa i współzałożyciela firmy Steve'a Jobsa.
To właśnie wystąpienie Jobsa, podczas którego pokazywał nowe gadżety, było od lat faktycznym początkiem MacWorld. W tym roku jednak jego miejsce podczas wtorkowej prezentacji zajmie wiceprezes ds. marketingu Phil Schiller. Brak Jobsa wywołał spekulacje na temat jego stanu zdrowia, tym bardziej że w 2004 r. Jobs przeszedł operację raka trzustki, a podczas niedawnych wystąpień był wychudzony. Wczoraj Jobs wydał nawet oświadczenie, by uciąć te plotki: "Powodem mojej utraty wagi jest nierównowaga hormonalna (...) ale rozwiązanie tego problemu żywieniowego jest bardzo proste i już zacząłem terapię". Osobne oświadczenie wydała też rada nadzorcza spółki, która zapewnia, że "Apple ma ogromne szczęście, że prezesem spółki jest Steve Jobs; zasługuje on na całkowite i niewzruszone wsparcie w trakcie terapii".
Oświadczenie przyniosło zamierzony efekt: choć indeks rynku Nasdaq, na którym notowane są akcje Apple'a, otworzył się 1,55 proc. pod kreską, to papiery Apple'a podskoczyły o ponad 3,5 proc., a na koniec sesjio 4,22 proc.!!
MacWorld jest w świecie high-tech ewenementem. W odróżnieniu od corocznych wielkich targów elektronicznych w Las Vegas, impreza w San Francisco organizowana jest przez tylko jedną firmę - Apple. To wielki marketingowy show, w którym weźmie w tym roku udział - mimo pogłębiającego się kryzysu - około 50 tys. osób. W ciągu minionych trzydziestu lat Apple dorobił się prawdziwego skarbu - milionów zagorzałych zwolenników, którzy stanowią dla firmy podstawową bazę konsumentów, którzy otwarcie kontestują dominację "Wintela" (produktów Microsofu i Intela).
W tym roku Apple nie przygotował na MacWorld nowego produktu, który miałby szanse stać się kultowym, takim jak iMac (1998), oprogramowanie iTunes (2001) czy iPhone (2007). Wśród nowości, jakich spodziewają się fani Apple'a, spekulujący od miesięcy na forach internetowych, wymienia się przede wszystkim pojemniejszego iPhone'a i iPoda Touch (32 i 64 GB). Kolejne miejsca na "liście rankingowej" fanów zajmują m.in. nowe wersje iMaca, Maca mini, 17-calowego MacBooka Pro.