- Pojmaliśmy dwóch żołnierzy - oznajmił Hamas za pośrednictwem własnych rozgłośni radiowych i telewizyjnych. - O ile nam wiadomo to nie jest prawda - komentuje te informacje dla Reutersa wysoki rangą izraelski oficer. Jednak agencja pisze, ze informacja o schwytaniu żołnierzy może znacznie osłabić społeczne poparcie dla operacji lądowej na terenie Strefy Gazy. Media przypominają sytuację porwanego w 2006 roku Gilada Shalita.
Hamasowcy porwali go w czasie rajdu na izraelski posterunek. Do tej pory żołnierz jest w niewoli. W negocjacje w sprawie jego uwolnienia włączył się Egipt. Na razie bezskutecznie.