Jest coraz gorzej Jak podaje grecka
telewizja, demonstranci w Atenach obrabowali sklep z bronią. W kierunku posterunków policji, budynków i siedziby parlamentu rzucają koktajle Mołotowa - informują greckie media. Tylko w Salonikach podpalono w ten sposób 40 sklepów, banków i restauracji.
W Atenach młodzież, która przyłączyła się do lewicowych demonstracji, podpaliła wieczorem choinkę stojącą na centralnym placu Syntagma. Kamieniami wybito szyby w hotelu Plaza, jednym z najbardziej eleganckich w stolicy Grecji. Z hotelu ewakuowano gości. Młodzi ludzie, maszerując wielką aleją prowadzącą do morza, systematycznie dokonywali aktów wandalizmu, niszcząc witryny sklepów i świąteczne dekoracje.
Wcześniej młodzi ludzie przemaszerowali pod siedzibę greckiego parlamentu. - Wstydźcie się! - krzyczeli. - Nigdy więcej krwi - głosił napis na jednym z niesionych transparentów.
Jak podaje AFP, doszło do ostrych starć z policją. Młodzi ludzie zaatakowali policjantów. Mieli przy sobie kamienie i kawałki płyt chodnikowych. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym.
Protesty w Londynie i Berlinie - Policjanci to świnie i mordercy - krzyczeli w języku greckim demonstranci zgromadzeni pod grecką ambasadą w Londynie. Demonstracyjnie spalili grecką flagę. Brytyjska policja aresztowała trzy osoby.
Młodzi Grecy protestowali także w Berlinie. Po ośmiu godzinach zakończyli oni okupację konsulatu generalnego Grecji w Berlinie. Nikomu nic się nie stało i młodzi ludzie spokojnie wyszli z budynku. - Złożyli list, w którym protestują przeciw zabiciu chłopca. Pismo będzie przekazane do Aten - powiedział AFP rzecznik greckiej ambasady.
Władze zastanawiają się, co robić Prawicowy premier Grecji Kostas Karamanlis przewodniczył wieczorem radzie ministerialnej. Omawiano sytuację w kraju po zamieszkach w Atenach i Salonikach, towarzyszących demonstracjom po śmierci młodego Greka.
We wtorek rano Karamanlis ma być przyjęty na własną prośbę przez prezydenta Karolosa Papuliasa. Zamierza "poinformować go o bieżącej sytuacji".
Premier spotka się także z szefami czterech partii opozycyjnych zasiadających w parlamencie - socjalistami, komunistami, radykalną lewicą i skrajną prawicą.
W środę w Grecji ma się odbyć strajk powszechny, będący protestem przeciwko polityce ekonomicznej rządu, w tym przeciwko reformie systemu emerytalnego. Zarówno strajk, jak i trwające już od trzech dni zamieszki w kraju mogą poważnie zaszkodzić konserwatywnemu rządowi, który ma tylko jeden mandat przewagi w parlamencie.
Trzeci dzień starć To już trzeci dzień protestów i brutalnych starć z grecką policją. Walki wywołała śmierć 15-letniego ucznia. Alexandros Andreas Grigoropoulos został zastrzelony przez policjanta w sobotę późnym wieczorem w Atenach. Okoliczności zdarzenia są niejasne. Policjanta, który strzelał, oskarżono o morderstwo. Znane są już wyniki sekcji zwłok ofiary: śmierć nastąpiła w wyniku rany postrzałowej w klatkę piersiową. Śledczym jednak nie udało się ustalić, czy policjant celował bezpośrednio w 15-latka, czy też chłopak zginął od kuli, która odbiła się rykoszetem. Być może rozstrzygnie to badanie balistyczne pocisku - podaje gazeta "Ta Nea".
Zdewastowane Ateny. Kliknij w zdjęcie, aby obejrzeć galerię:
Fot. Fot. Elżbieta Sroczyńska Zamieszki w Grecji. Ateny w ogniu. Kliknij w zdjęcie, aby obejrzeć galerię: