Ukraińskie MSZ poinformowało, że negocjacje ws. uwolnienia transportowca "Faina" porwanego we wrześniu przez somalijskich piratów "dobiegają końca". Podobną wiadomość przekazało kenijskie ministerstwo ds. morskich. "Faina" ma na pokładzie różne rodzaje broni, między innymi ponad 30 czołgów T-72
Fot. Karolina Sikorska / AG
T-72. Takie dwa czołgi były przewożone ze Szczecina do Czech.
- Według uzyskanych przez nas oficjalnych informacji negocjacje o uwolnieniu członków ekipy "Fainy" przeszły w stadium końcowe - oświadczył rzecznik MSZ Wasyl Kyryłycz na konferencji prasowej w Kijowie. Według rzecznika obecnie "oczekiwane jest ostateczne uzgodnienie szczegółów, niezbędnych do podjęcia decyzji o uwolnieniu obywateli Ukrainy, którzy są zakładnikami na statku Faina". W niedzielę podobną wiadomość przekazał przedstawiciel kenijskich władz morskich.
Jeśli osiągnięte zostanie porozumienie dotyczące szczegółów przekazania piratom okupu, "Faina" wraz z przewożonym przez nią ładunkiem i załogą może zostać uwolniona w tym tygodniu - poinformował redaktor rosyjskiej strony internetowej "Sowfracht" Michaił Wojtienko, który oświadczył, że wypowiada się w imieniu właściciela statku.
Wojtienko nie podał wysokości okupu, ale zasugerował, że będzie znacznie niższy niż 20 mln dolarów - tyle pierwotnie zażądali piraci. Zdaniem Wojtienki, przeciętnie chcą oni 1,5-1,8 mln dolarów, a ostatnia kwota za uwolnienie "Fainy", o której słyszał wynosiła 3 mln USD.
Piraci porwali "Fainę" we wrześniu. Statek przewoził 33 czołgi T- 72, granatniki przeciwpancerne i amunicję. Kierował się do kenijskiego portu w Mombasie.
"Faina" jest obserwowana przez amerykańskie okręty wojenne, gdyż istnieją obawy, że przewożona przez nią broń może wpaść w ręce rebeliantów na południu Sudanu.