Saakaszwili przestrzega Europę Negocjacje te przerwano po wejściu wojsk rosyjskich do Gruzji w sierpniu.
W wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Tagesspiegel" Saakaszwili przestrzegł Europę i konkretnie
Niemcy przed zbytnim wychodzeniem naprzeciw Rosji.
"Tagesspiegel" podkreśla, że Saakaszwili odrzucił współodpowiedzialność za eskalację militarną na Kaukazie latem tego roku. - Imputowanie, że my, Gruzini, chcieliśmy tej wojny, jest absurdalne. Nie mieliśmy innego wyboru niż podjęcie próby stworzenia linii obronnej w Osetii Południowej - mówił gruziński prezydent o sierpniowych działaniach wojennych.
Nawiązując do planowanego na wtorek wznowienia negocjacji UE-
Rosja Saakaszwili postuluje "klauzulę, żądającą od Rosji trzymania się reguł międzynarodowych".
"Saakaszwili rozpętał wojnę" Agencja dpa informuje z Tbilisi, że w sobotę były szef gruzińskiej straży granicznej Badri Bicadze zarzucił Saakaszwilemu rozpętanie wojny o separatystyczną Osetię Południową. - Saakaszwili był pewien, że wygra tę wojnę - powiedział Bicadze w wywiadzie dla gruzińskiej gazety "Rezonansi".
Bicadze, który przeszedł do szeregów opozycji, dodał, że prezydent zlekceważył wszelkie napływające z zagranicy ostrzeżenia przed tą wojną. Powiedział też, że wysłano go wraz z 250 pogranicznikami i dwoma autobusami pełnymi gruzińskich flag do Cchinwali z zadaniem zajęcia południowoosetyjskiej stolicy.