Nie zdążyły jeszcze umilknąć echa historii "potwora z Amstetten" Josefa Frizla, a świat już zdążył usłyszeć o kolejnym zwyrodnialcu. Tym razem dramat rozegrał się w Wielkiej Brytanii. CNN poinformowało o skazaniu Brytyjczyka, który przez 25 lat gwałcił swoje dwie córki. W ten sposób został ojcem dziewięciorga ich dzieci.
Kobiety zachodziły w ciążę 19 razy. Urodziły dziewięcioro dzieci - siedmioro z nich jest upośledzonych. Pięć razy ciąża kończyła się poronieniem, pięć razy aborcją.
Ojciec, którego personaliów - podobnie jak nazwisk jego córek i dzieci - nie podano, został skazany został przez sąd w Sheffield na dożywocie za każdy z udowodnionych 25 gwałtów. Według sędziego, minimalnym okresem kary przez jaki 56-letni gwałciciel powinien pozostawać w więzieniu, powinno być 19 i pół roku więzienia.
Simon Torr, nadkomisarz policji z hrabstwa South Yorkshire odczytał oświadczenie napisane przez córki mężczyzny: "Skazanie go na więzienie da nam pewność, że już nigdy więcej psychicznie nas nie skrzywdzi. Cierpienie, jakiego był przyczyną, nie opuści nas jeszcze przez wiele lat. Jedyne co możemy teraz zrobić, to znaleźć w sobie siłę, by odbudować własne życie".
Skazany zaczął zmuszać obie córki do stosunków seksualnych, gdy te ukończyły ósmy rok życia. Poddawał je, podobnie jak i żonę, brutalnej dominacji i przemocy fizycznej. Często przeprowadzał rodzinę w coraz bardziej odludne miejsca. Sterroryzowana żona tylko raz próbowała zawiadomić organizację charytatywną. Córki odmawiały ujawnienia lekarzom, z kim zachodziły w ciążę, mimo przestróg, że narażają dzieci na ryzyko wad genetycznych. Jedna z nich stanowczo zaprzeczyła, że miała dziecko z własnym ojcem.
Po rozprawie prokurator powiedział, że skazany osiągnął absolutne dno zdeprawowania, a sędzia przyznał, że była to najgorsza sprawa w całej jego 40-letniej karierze.