Francuska minister urodzi dziecko hiszpańskiego premiera?

mig
04.09.2008 , aktualizacja: 04.09.2008 13:58
A A A Drukuj
Niespodziewana ciąża kobiet-polityków to ostatnio ulubiony temat nie tylko za Oceanem. Francuzi i Hiszpanie najwyraźniej pozazdrościli Amerykanom emocji związanych z zagadkową ciążą Sarah Palin (i/lub jej córki), i upatrzyli sobie własną ciążę o zabarwieniu politycznym. Wybór padł na Rachidę Dati, francuską minister sprawiedliwości.
Po lewej - minister sprawiedliwości Rachida Dati,  z pochodzenia Arabka. Obok niej - urodzona w Senegalu Rama Yade, wiceszefowa MSZ
Fot. Guibbaud Christophe Abaca /FOTOLINK
Po lewej - minister sprawiedliwości Rachida Dati, z pochodzenia Arabka. Obok niej - urodzona w Senegalu Rama Yade, wiceszefowa MSZ
Francuska minister edukacji wyższej i badań naukowych Valerie Pecresse (po lewej), minister sprawiedliwości Rachida Dati (w środku) i minister środowiska Nathalie Kosciusko-Morizet (po prawej)
Fot. REMY DE LA MAUVINIERE AP
Francuska minister edukacji wyższej i badań naukowych Valerie Pecresse (po lewej), minister sprawiedliwości Rachida Dati (w środku) i minister środowiska Nathalie Kosciusko-Morizet (po prawej)
W związku z rosnącym zainteresowaniem, nie tylko żądnych sensacji brukowców, ale i prasy opiniotwórczej, brzuchem pani minister, Dati postanowiła uciąć spekulacje i wczoraj przyznała, że spodziewa się dziecka.

"Mam 42 lata i zawsze powtarzałam, że posiadanie dziecka jest dla mnie najważniejsze. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, będę skakać ze szczęścia" - powiedziała Dati dziennikowi "Le Monde".

Francuska minister sprawiedliwości nie chciała jednak ujawnić, kto jest ojcem dziecka. "Moje życie prywatne jest skomplikowane i trzymam prasę z daleka od niego. Nic na ten temat nie powiem" - oznajmiła Dati.

Skrytość pani minister podziałała dziennikarzom na wyobraźnię i doprowadziła do szeroko zakrojonych poszukiwań ojca dziecka.

Na oficjalnych przyjęciach Dati jest, co prawda, zawsze sama, ale po co szukać daleko. Wszak pani minister porusza się w świecie polityki zdominowanym przez mężczyzn, z których wielu zapewne nie jest obojętnych na jej wdzięki. I tak trop doprowadził do byłego premiera Hiszpanii José Maria Aznara. Aznar ma już, co prawda, żonę i trójkę dzieci, ale nie od dziś wiadomo, że francuski (lub raczej algiersko-marokański) seksapil i hiszpański temperament mogą stanowić mieszankę wybuchową.

I cóż to byłaby za piękna para Ona - symbol polityki różnorodności w prawicowym rządzie Sarkozy'ego i ulubienica kolorowych magazynów, on - "cudowne dziecko" hiszpańskiej prawicy i nieco mniej popularny polityk. Czemu nie? Skoro prezydent Francji może mieć za żonę urodziwą Włoszkę, to dlaczego były premier Hiszpanii nie mógłby zostać ojcem równie urodziwej Francuzki o marokańsko-algierskich korzeniach?

Wszystko jednak wskazuje na to, że wyśniony przez media romans (i to, co się z nim bezpośrednio łączy) się nie ziści. Aznar zdementował plotki o ojcostwie, nazywając je "całkowitą nieprawdą" i wynajął adwokatów, którzy mają ścigać nadgorliwych dziennikarzy, szczególnie z marokańskiego portalu informacyjnego "Observateur".

Francuska minister zapowiedziała natomiast, że zamierza zostać na swoim stanowisku w czasie ciąży. "To żadna choroba" - powiedziała "Le Monde".

Dati nie jest pierwszą kobietą-politykiem spodziewającą się potomka podczas pełnienia funkcji w rządzie. Była kandydatka na prezydenta Francji Ségolene Royal urodziła dziecko będąc ministrem, podobnie Carmé Chacón - minister obrony w rządzieJosé Luisa Zapatero.

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów