Gruzji puściły nerwy, Rosja skorzystała

Rozmawiała Agnieszka Skieterska
12.08.2008 , aktualizacja: 11.08.2008 22:41
A A A Drukuj

Saakaszwili uśpił czujność Zachodu. Zachowywał się jak pasterz, który dla zabawy kilka razy budził wieś, krzycząc, że wilki atakują owce. Gdy to się wreszcie stało, nikt już pasterza nie słucha.

Agnieszka Skieterska: Gruzja, wkraczając do Południowej Osetii, mówiła, że broni swoich obywateli i granic. Rosja twierdzi, że Gruzini napadli na Osetię. Kto ma rację?

Wojciech Górecki*: Gruzja naruszyła porozumienie z Dagomysu kończące wojnę w Płd. Osetii w 1992 r. Przewidywało ono, że żadna ze stron konfliktu nie użyje siły. Z drugiej strony Tbilisi wkroczyło na ziemie, które świat uznaje za gruzińskie....


pozostało 92% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów