Konflikt w Osetii Płd. - relacjonujemy na bieżąco
- Rosjanie przekazali swoje żądania przez obserwatorów ONZ stacjonujących w regionie - podała strona gruzińska. Rzecznik gruzińskiego MSW powiedział, że gruzińskie siły się nie rozbroją i Tbilisi odrzuca ultimatum. Gruziński minister stanu ds. reintegracji Temur Jakobaszwili dodał w telewizji Rustawi-2, że "żaden gruziński policjant nie odda broni".
- Jeśli ultimatum zostanie odrzucone, zostaną użyte wszystkie konieczne środki - groziła Rosja.
Gruzini zablokowani w Abchazji? Wcześniej minister obrony Abchazji poinformował, że siły Abchazji "całkowicie zablokowały" pozycje wojsk gruzińskich na wysokości wąwozu Kodori. Wszystkie drogi i ścieżki górskie, wszystkie szlaki komunikacyjne pozwalające wyjść z tego miejsca są zablokowane - dodał. Tymczasem gruzińskie MSW poinformowało, że "odparto wszelkie ataki" w wąwozie Kodori.
Rano okazało się, że Rosja zwiększyła liczebność swych wojsk w Abchazji do dziewięciu tysięcy żołnierzy. Do 350 miała też wzrosnąć liczba rosyjskich ciężkich pojazdów wojskowych w Abchazji.
- Zwiększenie liczebności sił pokojowych ma wykluczyć możliwość powtórzenia (w Abchazji) sytuacji, z jaką rosyjscy żołnierze tych sił mieli do czynienia w Osetii Południowej - powiedział jeden z dowódców rosyjskich sił pokojowych w Abchazji Aleksander Nowicki, zaznaczając iż zadaniem rosyjskich wojsk jest "obrona ludności cywilnej przed humanitarną katastrofą".
Wszystko o wojnie w Gruzji w naszym serwisie specjalnym