Aleksander Sołżenicyn - zdjęcia
Autor "Archipelagu GUŁag" zmarł w Moskwie. Przyczyną śmierci był
zawał serca - podała agencja ITAR-TASS powołując się na syna pisarza, Stiepana.
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew przekazał wyrazy współczucia rodzinie noblisty.
"Strach pomyśleć, jakim byłbym pisarzem (a byłbym nim), gdyby mnie nie wsadzono" - tekst archiwalny
Wybitny pisarz i opozycjonista Aleksander Sołżenicyn był znanym dysydentem, w latach 60., 70. i 80. aktywnie sprzeciwiał się reżimowi komunistycznemu w Związku Radzieckim. Za niepochlebną uwagę o Stalinie spędził osiem lat w sowieckim obozie pracy.
Będąc w więzieniu zapamiętywał całe fragmenty utworów, mimo że - jak podkreślał we własnych wspomnieniach - był przekonany, że za jego życia żadna jego książka nie zostanie wydany. Tak powstawały m.in. "W pierwszym kręgu", czy pierwsze fragmenty jego najsłynniejszego dzieła - "Archipelagu GUŁag".
"Jeden dzień z życia Iwana Denisowicza" - opowiadanie opublikowane w 1962 roku na osobiste polecenie Chruszczowa, przyniosło mu sławę i przychylność władz. Dwa lata później Chruszczowa obalono, "Iwana Denisowicza" wyrzucono z bibliotek, a jego autora - ze Związku Pisarzy.
W 1970 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla za całokształt twórczości. Długo nie odbierał nagrody. Bał się, że jeśli to zrobi, nie będzie mógł wrócić do ZSRR.
Jego obawy urzeczywistniły się po publikacji "Archipelagu GUŁag". KGB skonfiskowała rękopis książki, więc autor zdecydował się wydać ją na Zachodzie. Wkrótce po tym odstawiono go samolotem do Frankfurtu nad Menem i pozbawiono radzieckiego obywatelstwa.
Krytyk materializmu Sołżenicyn najpierw zamieszkał w Europie, później - w Stanach Zjednoczonych. Jednak zachodnia demokracja rozczarowała noblistę. Nie podobało mu się materialistyczne podejście do życia, szukanie w nim łatwizny i atrakcji. Przeciwstawił temu słowiańską pogłębioną duchowość.
Pisarz w trakcie pobytu na emigracji często był krytykowany przez innych radzieckich dysydentów za swoje zasady moralne, wywodzące się z prawosławia i słowianofilstwo. Wraz z pierestrojką, zainicjowaną przez Michaiła Gorbaczowa, utwory Sołżenicyna zaczęto ponownie publikować w Moskwie.
Na stałe do Rosji powrócił w 1994 roku. W ostatnich latach był nieco zapomniany, chorował. Dawał jednak wyraz swojej przychylności rządom prezydenta Władimira Putina.