Tak, jestem Radovan Karadżić

Agnieszka Skieterska
01.08.2008 , aktualizacja: 31.07.2008 19:54
A A A Drukuj

Przed trybunałem ONZ w Hadze po raz pierwszy stanął wczoraj oskarżony o ludobójstwo były przywódca bośniackich Serbów.

- Dzień dobry panie Karadżić. Jest pan Radovanem Karadżiciem? - spytał ubrany w czerwoną togę holenderski sędzia Alphons Orie. - Tak, jestem Radovan Karadżić - odpowiedział były prezydent Republiki Serbskiej, człowiek, który w latach 1991-95 był panem życia i śmierci tysięcy ludzi.

Tymi nieco groteskowymi, choć niezbędnymi słowami rozpoczął się proces, na który ofiary wojny w Bośni czekały 13 lat. Dokładnie tyle umykał przed sprawiedliwością człowiek oskarżany o planowanie, popełnienie, lub uczestnictwo w takich zbrodniach jak masakra 8 tys....


pozostało 79% treści.

Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.

Usługa Cena Rodzaj płatności
Dostęp do 1 artykułu 2,46 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 »
Płatność online »
Dostęp do 3 artykułów 4,92 zł brutto (z VAT) Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 »
Płatność online »
Dostęp do 10 artykułów 12,10 zł brutto (z VAT) Płatność »
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl: Usługę świadczy Agora SA

Podziel się

  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów