Chiny zapraszają do odwiedzania Tybetu
26.06.2008
, aktualizacja: 25.06.2008 17:21
Po trzech miesiącach od antychińskich zamieszek wczoraj w Lhasie znów mieli pojawić się zachodni turyści. Ma to udowodnić, że na 44 dni przed olimpiadą w Pekinie panuje tam spokój.
Wczoraj w stolicy autonomicznego Tybetu wicedyrektor Regionalnego Biura Turystycznego zaprosił wszystkich chętnych do przyjazdu do regionu. Ale biura turystyczne w Lhasie nie są aż tak entuzjastyczne. Dziennikarz AFP, która zadzwonił do jednego z nich, usłyszał, że najpierw trzeba postarać się o specjalne zezwolenia od władz tybetańskich. Nie dostaje się go od razu, a bez niego nie można kupić biletu lotniczego czy kolejowego....

pozostało 76% treści.
Artykuł zamknięty. Wykup kod i wpisz go w pole Kod dostępu.
| Usługa | Cena | Rodzaj płatności |
|---|---|---|
| Dostęp do 1 artykułu | 2,46 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7216 » Płatność online » |
| Dostęp do 3 artykułów | 4,92 zł brutto (z VAT) | Wyślij SMS o treści GA na nr 7416 » Płatność online » |
| Dostęp do 10 artykułów | 12,10 zł brutto (z VAT) | Płatność » |
Zasady udostępniania Archiwum Portalu Gazeta.pl:
Usługę świadczy Agora SA
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane
- 1.Zmarł nazistowski zbrodniarz. Piąty na liście Wiesenthala
- 2."Polacy to tępy naród". Kara na Litwie za komentarz w sieci
- 3.Zderzenie pociągów na peronie w Ostrowie Wielkopolskim. Cztery osoby ranne
- 4."Wprost": Tomaszewski i Lato. Tym błaznom już dziękujemy
- 5.Zielone Świątki. To nie dzień na zakupy
- 6.Topnieją szeregi Ruchu Palikota na Dolnym Śląsku. Duży transfer do SLD
- 7.Watykan potwierdza: Dokumenty kradł kamerdyner papieża. Na salony wprowadził go kard. Dziwisz




